PRZYJAZN miedzy KOBIETA A MEZCZYZNA

Forum dla PANÓW i o PANACH:-)

Moderatorzy: mal, BeataW, Admini

wierzysz w przyjazn damsko-meska?

tak
49
45%
nie
59
55%
 
Liczba głosów : 108

Postautor: IVI90 » 20 wrz 2008, 21:05

Ja wierze w taka przyjazn, mam swietnego przyjaciela znam go juz 7 lat i nigdy by mi do glowy nie przyszlo zeby byl moim partnerem :ico_olaboga:
Obrazek
Awatar użytkownika
IVI90
Seryjna gaduła
Seryjna gaduła
 
Posty: 451
Rejestracja: 13 wrz 2008, 21:33

Postautor: Kathrin » 21 wrz 2008, 00:33

Nadie pisze:A ja uważam że przyjaźń damsko męska może istnieć, ale
tylko w sytuacji kiedy obie płcie znają sie od najmłodszych lat,
wtedy najczęściej przyjaźń pozostaje tylko przyjaźnią.
Nie wierzę w przyjaźń z koleżanką z liceum o nie :ico_nienie:
facet nie szuka w kobiecie przyjaciółki, chcociaż może
o tym zapewniać, ale tak naprawdę snuje w myślach
fantazje z rzekomą przyjaciółką. Poza tym wiele kobiet ma podobne podejście
znam jedną osobiście, próbowała uwieść mojego faceta mimo że była w zwiążku, ale jej partner wyjechał a jej brakowało seksu i gdybym wczas nie wkroczyła
kto wie jakby się ta historia zakończyła. Facet bardzo szybko ulega kobiecie.

Ja popieram zdanie nadie bo taką "świeżą" przyjaźń nie wierze. Wiem to z autopsji Cały czas słyszałam od mojego faceta że to tylko koleżanka czy przyjaciółka ale ona była ważniejsza niż ja i jego syn. Świetnie się bawił, robił co chciał, wiecznie pisał do niej smsy... Ponieważ ze pracował w knajpie to nieraz dzwonił że wróci później poprostu wykorzystywał to. Tego się nie da opisac w kilku zdaniach co przeszałm i dlatego nigdy nie uwierze w taka przyjaźń i nigdy nie będe popierała takiej przyjaźni. Ja jak chce pogadac o czymś (tak jak ktoś napisał że np. o problemach z mężem) to mam bardzo dobra przyjaciółkę i z nią o wszystkim moge porozmawiać
www.wiktorek19.smyki.pl
Obrazek


Witaj serdecznie [you] :597:
Awatar użytkownika
Kathrin
Admin junior
Admin junior
 
Posty: 2364
Rejestracja: 06 mar 2007, 22:46
Lokalizacja: Końskie

Postautor: emalia30 » 22 wrz 2008, 21:00

ja z mojego doswiadczenia moge tutaj dorzucic,iz kazda moja takowa przyjazn (dluga jak i tym bardziej ta swierza) konczyla sie propozycja meskiej strony do wspolzycia
jedynym facetem z ktorym faktycznie moglabym sie zaprzyjaznic i nie tak dawno pozalam jest jeden gej
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
emalia30
4000 - letni staruszek
 
Posty: 4925
Rejestracja: 09 lis 2007, 11:51
Lokalizacja: Wrocław/Dublin

Postautor: moni26 » 23 wrz 2008, 09:40

Każda z nas ma poczęści rację.

Ja też przeszłam to i owo ze swoim mężem, też słyszałam... to tylko koleżaka z pracy. Było mineło... nie cche do tego wracać.
Teraz ma znajome, koleżanki... i co mam go zamknać w klatce. Nie da sie tak, bo to byłoby jeszcze gorzej... faceta zeszta nie tylko faceta nie mozna trzymac na smyczy, bo jak sie w końcu z niej urwie... Ktoś może powiedzieć że jestem głupia, ale ... Wiadomo że boje się, ale ufam i chce ufać swojemu mężowi. Powiem że tamte wydarzenia zmieniły nas. Wiemy co mogło się stac i dlatego teraz pielęgnujemy nasz związek... Zresztą mój m wie że drugiej szansy by nie dostał...

Jezeli chodzi o mnie samą to od ponad 4 lat mam znajomego, mogę o nim poiwedzieć że to mój przyjaciel, że jest dla mnie jak brat. Nigdy nie będzie miedzy nami chemii.. to z mojej strony pewne na !00% a jeżeli chodzi o niego, to tak naprawde nie wiem co siedzi mu w głowie, ale do tej pory nigdy nie dał mi odczuć że jestem dla niego kims wiecej. Może ta przyjażń trwa tylko dla tego że on mieszka na drugim końcu Polski..
moni26
Moderator
Moderator
 
Posty: 6003
Rejestracja: 09 mar 2007, 11:55

Postautor: gosiula207 » 23 wrz 2008, 18:37

hmm , a ja nie wierze w przyjazn damsko-meską.Moja przyjazn z przyjacielem sie zakonczyła, bo on oczekiwal ode mnie czegos wiecej, a ja traktowałam go jak kumpla nic wiecej zakochałam sie w moin obecnym mezu jemu to nie odpowidało nie mógł tego zniesc i nasze drogi przyjazni sie rozeszly:)
Obrazek
Awatar użytkownika
gosiula207
Biegaczostruś na forum
Biegaczostruś na forum
 
Posty: 216
Rejestracja: 22 wrz 2008, 19:52
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Karolina2411 » 28 wrz 2008, 13:53

Oddałam swój głos na TAK... Byłam nastolatką, dokładnie 18, kiedy poznałam swojego przyjaciela... I przyjaźń ta trwa do dziś... To już 19 lat!!! Czasem nie wierzę, że już tyle czasu minęło... Mamy swoje rodziny, dzieci, on już wnuka, bo jest starszy ode mnie o lat 14... Przez te wszystkie lata nasze połówki nie miały cienia podejrzeń co do naszej zażyłej przyjaźni... Jesteśmy w porządku wobec siebie i partnerów życiowych... Temat zakochania, czy nie daj Boże seksu, ani razu się przez nas nie przewinął... Pielęgnujemy tę przyjaźń, bo takowa nieczęsto się zdarza...
Mój mąż też ma przyjaciółkę... Nie wyobrażam sobie, byśmy sobie mogli w tej kwestii stawiać jakieś ograniczenia... Nie może być tak, że będziemy skazani tylko na towarzystwo damsko-damskie, czy męsko-męskie... To takie...., jakby to powiedzieć..., bez wyrazu... Ufamy sobie, żadne nie zrobi kroku dalej, żeby czegoś potem nie żałować...
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Mamusia Aniołka 9.12.2008[*]Obrazek
Zanim do mnie napiszesz, skontaktuj się z moim lekarzem ;)
Awatar użytkownika
Karolina2411
Moderator
Moderator
 
Posty: 11335
Rejestracja: 25 sie 2008, 08:24
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Pozytywka » 18 paź 2008, 07:58

A mnie wynik ankiety wcale nie dziwi;)
Facet jeśli potrzebuje pogadać idzie na piwo z kumplem,a kobieta biegnie powcinać czekolade z koleżanką...Czyż nie tak?
A kiedy facet biegnie do "koleżanki po porade" to chyba coś jest nie haloo w zwiazku??W głowie mi sie nie mieści jak dorosły facet może biegać do innej kobiety dyskutować o swoich problemach? :ico_olaboga: I tu naprawde nie chodzi o osaczanie swojego partnera,a raczej o zdrowy rozsądek w myśl zasady,że okazja czyni złodzieja...
"mam kota na gorącym dachu mojej głowy, on czuwa nad smakiem i kolorem moich nocnych spraw, chociaż ciemno-on w środku się żarzy w mroku błyszczy, ja mruczę i marzę, że..."

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Pozytywka
Trzy tysiące lat minęło...
 
Posty: 3342
Rejestracja: 07 mar 2007, 15:02

Postautor: aniulka8503 » 26 lis 2008, 13:10

Ja mam takiego przyjaciela od 7 lat...nie ma tutaj mowy o żadnym zauroczeniu czy zakochaniu...ja jestem mężatką...
Rozumiemy się świetnie i wiem, że zawsze mogę na niego liczyć...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
aniulka8503
Gaduła nie do pokonania
Gaduła nie do pokonania
 
Posty: 518
Rejestracja: 21 lis 2008, 17:22
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: misia81 » 06 gru 2008, 18:59

Ja mam przyjaciela od prawie 4 lat to mój były mamy juz swoje połówki i zadne nie posunełoby się aby zburzyc nasze związki widujemy sie dosc czesto opowiadamy sobie o naszych miłosciach posmiejemy sie i każde idzie w drugą strone...mam rowniez jednego przyjaciela takiego od serca od 10 lat ,ale to jest gej wiec to troszke inna bajka.Nigdy w zyciu nie spojzał na mnie jak na obiekt seksualny...
misia81
Cyber rusałka
Cyber rusałka
 
Posty: 6716
Rejestracja: 17 paź 2008, 00:52

Postautor: aniulka8503 » 06 gru 2008, 23:00

magdalena1981 pisze:to mój były

Mój przyjaciel też...
A najlepsze jest to, że dobrze dogadujemy się z partnerami...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
aniulka8503
Gaduła nie do pokonania
Gaduła nie do pokonania
 
Posty: 518
Rejestracja: 21 lis 2008, 17:22
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: misia81 » 08 gru 2008, 00:39

aniulka8503, I bardzo dobrze :-) ja do tego dopiero zdązam jak ich sobie przedstawic :-D
misia81
Cyber rusałka
Cyber rusałka
 
Posty: 6716
Rejestracja: 17 paź 2008, 00:52

Postautor: aniulka8503 » 08 gru 2008, 01:25

No ja ich poznałam ze sobą chyba dopiero krótko przed moim ślubem...na początku nie było zbyt przyjemnie (mój mąż to straszny zazdrośnik) i właściwie dopiero od chyba roku się kolegują...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
aniulka8503
Gaduła nie do pokonania
Gaduła nie do pokonania
 
Posty: 518
Rejestracja: 21 lis 2008, 17:22
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: misia81 » 08 gru 2008, 02:50

No mój R własnie też jest zazdrośnik,ale zobaczymy czas pokaże...
misia81
Cyber rusałka
Cyber rusałka
 
Posty: 6716
Rejestracja: 17 paź 2008, 00:52

Postautor: Motylek22 » 03 lut 2009, 13:20

Ja nie wieze w taka przyjazn i nigdy nie uwieze. Kiedys myslalam ze mam przyjaciela, razem sie bawilismy, wymienialismy sie wierszami bo oboje lubilismy je pisac. I dawalismy sobie do czytania. No i pewnego razu dał mi wiersze miłosne w których bylo uzyte moje imie :ico_szoking: Bylam w szoku, bo nigdy nie myslałam o nim w ten sposób, czułam sie zagubiona i nie wiedziałam co robic :ico_olaboga: I od tamtej pory nasze kontakty wciaz slably, wiem ze dla niego to bylo bardzo ciezkie przezycie, jeszcze wiele razy probowal mnie rozkochac w sobie ale dla mnie on byl tylko przyjacielem. . . Nie chcialabym aby ktos jeszcze musiał tak cierpec dlategob nigdy nie dopuszcze do takiej przyjazni. Mój ukochany mąż jest moim najwiekszym przyjacielem i tez popiera moje zdanie :-)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Motylek22
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
 
Posty: 2856
Rejestracja: 29 kwie 2007, 16:27
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: ladybird23 » 06 lut 2009, 22:01

a przyjazn z gejem?moim zdaniem jest najbardziej mozliwa jesli chodzi o facetow :ico_noniewiem:
ja przez 4 lata sie przyazniłam z moim kumplem ze szkolej, licealnej ławki, podkochiwal sie we mnie, ale wiedział ze mam faceta i nigdy nic nie inicjował, zawsze sie umielismy dogadac i on sie umiał dogadac z moim A..załuje ze drogi sie rozeszły bo swietny był z niego kumpel i zawsze mogłam na niego liczyc, z reszta on na mnie tez..
Obrazek

Obrazek
ladybird23
Cyber rusałka
Cyber rusałka
 
Posty: 5261
Rejestracja: 27 kwie 2007, 17:27
Lokalizacja: Śląsk

Postautor: Jadzia » 06 lut 2009, 23:35

Ja wierzę w taką przyjaźń bo sama mam super kumpla, ale wiem że w większości przypadków nie jest to możliwe i często kończy się to z jednej lub z drugiej strony większym uczuciem niż tylko przyjaźń.
Mój przyjaciel W jest starszy ode mnie o 10 lat i tak sobie myślę że ta przyjaźń jest dla tego taka trwała że nie czujemy do siebie pociągu fizycznego, mamy oboje udane związki ja traktuje go jak starszego brata a on mnie jak siostrę :ico_haha_01: mówimy sobie o najgorszych grzeszkach. Zawszę mogę na niego liczyć.ostatnio bylismy razem na zakupach i pomagałam mu wybrać sexi bielizne dla jego żonki. :ico_wstydzioch: I podstawa to szczerość z partnerem, mój mąż nie był początkowo zadowolony że mam przyjaciele tak jak i jego zonka ale jak się poznaliśmy to sobie odpuscili i czesto wypadamy gdzieś w 4
Choć zdarzyło mi się kiedyś że przyjaciel wyznał mi ze mnie kocha :ico_zly: i przyznam że bolało jak cholera, to i tak wierzę, dzięki W
Awatar użytkownika
Jadzia
Trzy tysiące lat minęło...
 
Posty: 3017
Rejestracja: 14 sty 2009, 14:22

Postautor: SylwekL » 12 kwie 2009, 22:28

Osobiście myślę, że taka przyjaźń jest możliwa, ale bez wątpienia jest trudna.
Nie bez znaczenia jest też osobista sytuacja owych ludzi. Jeśli nie są z nikim związani, taka przyjaźń łatwo przerodzić się może w poważniejsze zaangażowanie jednej ze stron. Jeśli z kimś są, konieczne wydaje mi się zaprzyjaźnienie wszystkich.

Czasem też warto pytać, czemu taka przyjaźń ma służyć? Może to być bowiem tylko przykrywka dla osobistego niezdecydowania, braku odwagi, by się zaangażować.

Pozdrawiam!
SylwekL
Noworodek Forumowy
Noworodek Forumowy
 
Posty: 2
Rejestracja: 12 kwie 2009, 21:59

Postautor: aniawlkp86 » 25 kwie 2009, 20:40

dobry wieczorek
ja wierzę w przyjaźń między kobietą a mężczyzną :-D i to bardzo :-) mam przyjaciela już 4 lata,poznałam go w tym czasie co mojego męża. tyle że przyjaciela jeszcze nie widziałam na żywo :ico_szoking: poznaliśmy się na czacie i wymieniliśmy fotkami,często do siebie piszemy,obecnie jest w holandii i poznał już jakąś dziewczynę z którą jest szczęśliwy i ja też jestem z tego zadowolona :ico_brawa_01: życzę mu jak najlepiej. podejrzewam,że nawet jakbyśmy się spotkali to nie doszło by do niczego więcej :ico_nienie:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
aniawlkp86
Moderator
Moderator
 
Posty: 24991
Rejestracja: 23 mar 2009, 13:59
Lokalizacja: Okonek

Postautor: doroonia » 28 kwie 2009, 13:46

Moim zdanie taka przyjazn nie jest mozliwa.Teraz przezylam taka swierza sytuacje...Zanim poznalam mojego M mialam przyjaciolke,kiedy poznalam M okazalo sie ze jest to takze jego przyjaciolka.Jedyna jaka mial.Mowil jej o wszystkim.Czesto nas odwiedzala,wiec spedzalismy wspolnie mase czasu.Wszystko bylo ok dopuki nie odkryla ze M pisal do niej maile typu "chcialbym czegos wiecej bo Cie tak bardzo bardzo lubie,co mam zrobic?".Na szczescie byla dobra przyjaciolka i powiedziala mi o tym,bo byla w szoku. Powiedziala M ze nie beda sie juz spotykac,tylko ze mna chce miec kontakt jak do tej pory.Byla to dosc dziwna sytuacja pomijajac jego maile,bo uniemozliwilam mu kontakty z jego jedyna przyjaciolka (oprocz mnie oczywiscie).Teraz mnie gryzie sumienie bo w zeszlym tygodniu ona zginela potracona przez samochod na pasach obok swojego domu.Teraz widze jak on przezywa jej smierc.Tego ze mnie kocha i mu na mnie zalezy jestem pewna na 1000000000% Ale wiem tez ze natura facetow niestety jest malo skomplikowana i nawet jak maja swoja milosc,to szukaja w innych kobietach zainteresowania soba.Facetowzawsze bedzie pociagac ladna fajna dziewczyna podczas gdy my nie widzimy swiata poza tym jednym jedynym.Niestety taka jest juz ich natura...
doroonia
Towarzyska dusza
Towarzyska dusza
 
Posty: 26
Rejestracja: 27 mar 2009, 23:46

Postautor: geralt » 18 paź 2009, 14:34

Wierzyć można w coś, czego nie można sprawdzić. Kto doświadczył takiej przyjaźni, wie że istnieje. To, że macie takie a nie inne doświadczenia, nie oznacza, że facet nie może pokochać kobiety jak siostrę. I ta kobieta wcale nie musi być brzydka.

doroonia pisze:Ale wiem tez ze natura facetow niestety jest malo skomplikowana i nawet jak maja swoja milosc,to szukaja w innych kobietach zainteresowania soba.

Niestety, ale słabo znasz naturę facetów ;) Fakt, że wiele kobiet może być dla faceta pociągających jest czymś naturalnym, ale z tego nie wynika, że o coś z ich strony musi zabiegać. A już na pewno nie w większym stopniu niż kobieta. Bo to właśnie panie szczególnie lubią być podziwiane także przez innych. W przeciwnym razie nie spędzałyby tyle czasu przed lustrem przed wyjściem do pracy czy na zakupy ;)
geralt
Noworodek Forumowy
Noworodek Forumowy
 
Posty: 2
Rejestracja: 07 paź 2009, 21:05
Lokalizacja: Kraków

PoprzedniaNastępna

Wróć do Męski punkt widzenia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości