Trauma po pobycie w szpitalu!

Kaszel, chrypka, przeziębienie- to już nie tylko Twoje zmartwienie. Porady naszych doświadczonych rodziców rozwieją Twoje wątpliwości.

Moderator: Administrator

Trauma po pobycie w szpitalu!

Postautor: ANIMASZ » 05 gru 2007, 18:09

Witam, byłam z moim rocznym Igorkiem 6 dni w szpitalu. Mały złapał rotawirusa i nie obyło się bez leczenia szpitalnego. Wróciliśmy w piątek ze szpitala i Igorek ma niesamowitą traumę. Ktokolwiek by do nas nie przyszedł jest wielki krzyk. Jak przyjedzie moja mama to przez pierwsze pół godziny nie schodzi mi z rąk. W nocy budzi się co rusz i albo biorę go do siebie do łóżka albo siedzę obok jego łóżeczka a mały trzyma mnie za rękę. Nie pozwoli się wykąpać tatusiowi choć przed szpitalem to najczęściej był rytuał moich panów. Dzisiaj na spacerku podeszła do mnie sąsiadka a on w krzyk i dokąd nie zniknęła dotąd się darł. Ma momenty, że się sam zabawi ale najczęściej chodzi za mną i wyciąga rączki. Nie mogę go cały czas nosić tym bardziej, że sam chodzi od miesiąca. W poniedziałek skończył roczek, powinniśmy iść do lekarza na szczepienie ale nie wyobrażam sobie tego, chyba z miesiąc poczekam z tą wizytą. Czy mogę jakoś złagodzić jego strach, czy to z czasem minie. W niedzielę będzie tort i goście jestem przygotowana na to, że nie zejdzie mi z rąk, ale nie mogę izolować go od ludzi. Proszę napiszcie co mogę zrobić aby był ufniejszy.
Obrazek
Awatar użytkownika
ANIMASZ
Towarzyska dusza
Towarzyska dusza
 
Posty: 22
Rejestracja: 20 mar 2007, 19:08
Lokalizacja: z Łodzi

Postautor: Blanka26 » 05 gru 2007, 18:49

ANIMASZ wiesz wydaje mi się, że w tym przypadku pomoże jedynie czas, synek musi po prostu zapomnieć o tych nieprzyjemnych dla was chwilach spędzonych w szpitalu.
Ja też byłam w szpitalu kilka dni i choć moja córcia jest młodsza prawie o pół roczku, podczas mojej nieobecności zachwywała się strasznie. nie chciała jeść, wybudzała się w nocy. Kiedy mnie wypuszczono na przepustkę stawała się zupełnie innym dzieckiem. Przez jakiś czas po moim powrocie Oleńka nie dała mi się ruszyć na krok. Jak tylko gdzieś wychodziłąm ona płakała. teraz jest już lepiej. okazuj synkowi dużo czułości, ale tak jak piszesz nie izoluj go od ludzi. Z czasem będzie lepiej. trzymam za was kciuki. Powodzenia!!!
MOJE NAJWIĘKSZE SKARBY:

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Blanka26
Trzy tysiące lat minęło...
 
Posty: 3595
Rejestracja: 07 mar 2007, 17:37
Lokalizacja: lublin

Postautor: Agnes » 05 gru 2007, 19:41

ANIMASZ moj Adrianek nie byl w szpitalu ale w lutym tego roku dostawal zastrzyki i tez jak zobaczyl pielegniarke to krzyczal nawet jak zadzwonil domofon to juz na rece chcial i darl sie w niebo glosy i juz niestety tak mu zostalo jak idziemy do lekarza to boi sie ze beda zastrzyki i boi sie ogolnego badania na rece ucieka chodz teraz juz jest starszy i duzo juz rozumie i moze dlatego tak sie zachowuje jeszcze??? :ico_noniewiem:
Na dodatek teraz boi sie obcych placze lamentuje nawet do znajomych co maja dzieci nie moge isc bo placze :ico_olaboga: a wczesniej mu to nie przeszkadzalo mam nadzieje ze mu to przejdzie kiedys :-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Agnes
Wodzu
Wodzu
 
Posty: 12439
Rejestracja: 10 kwie 2007, 20:39

Postautor: mal » 06 gru 2007, 09:12

ANIMASZ, az ciarki przechodza mi jak sobie przypomne jak kiedys moje corki reagowaly ,nic lepiej niz twoj synek ,Zuzka zreszta tez byla w szpitalu i bylo to samo ...moge sie tylko zgodzic z dziewczynami ze po prostu potrzeba czasu jak dlugiego to nie wiem ,,takze pozostaje uzbroic sie w cierpliwosc ,maluch potrzebuje wiekszej troski i przede wszystkim zachwalo sie poczucie bezpieczenstwa i dopoki'nie zobaczy " sam ze mu nic nie grozi to tak na razie bedzie.
wiem ze to jest uciazliwe ,ale chyba nie ma innego wyjscia jak ciagle byc z synkiem , caluski dla maluszka :ico_buziaczki_big:
Awatar użytkownika
mal
Admin junior
Admin junior
 
Posty: 17696
Rejestracja: 06 mar 2007, 13:33

Postautor: CMonikA » 06 gru 2007, 11:05

ja leżałam z Córcią w szpitalu miesiąc i potem jak zobaczyła kogokolwiek w białej bluzce czy koszuli był straszny krzyk... Miała tak ponad pół roczku. nawet jak szłam z nią do lekarza na zwykłe badanie, to już w drzwiach płakała, tak długo, aż wyszliśmy. Dziecko potrzebuje duzo czasu aby o wszystkim zapomniec. pozdrawiam
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
- 6 kg :)
CMonikA
Cyber rusałka
Cyber rusałka
 
Posty: 5843
Rejestracja: 11 mar 2007, 12:51
Lokalizacja: Z Polski :)

Postautor: ANIMASZ » 07 gru 2007, 00:00

Dzięki za słowa otuchy, mam nadzieję, że czas zaleczy te psychiczne rany. pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
ANIMASZ
Towarzyska dusza
Towarzyska dusza
 
Posty: 22
Rejestracja: 20 mar 2007, 19:08
Lokalizacja: z Łodzi

Postautor: Blanka26 » 07 gru 2007, 00:28

ANIMASZ pisze:mam nadzieję, że czas zaleczy te psychiczne rany.

na pewno tak będzie. :-)
MOJE NAJWIĘKSZE SKARBY:

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Blanka26
Trzy tysiące lat minęło...
 
Posty: 3595
Rejestracja: 07 mar 2007, 17:37
Lokalizacja: lublin

Postautor: Paulina82 » 07 gru 2007, 12:11

Och ja mam ten sam problem my tez jesteśmy świeżo po pobycie w szpitalu i jest to samo wielki strach,moja córka była pełna energii wszędzie jej było pełno a teraz jakby mi ktoś dziecko podmienił chodzi smutna ciągle chce na ręce boi sie chałasów ja oczywiście staram sie być cierpliwa ale u nas to nie koniec tramy bo wracamy do szpitala w poniedziałek na zabieg będziemy tam jak wszystko pójdzie dobrze około dwóch dni wiec napewno wszystko wróci ona na początku mi nic nie jadła w domu nawet swojego ukochanego mleczka teraz już jest trochę lepiej i znowu ten szpital nie wiem co to będzie wiem jedno moje dziecko cierpi a ja nic nie mogę zrobić :ico_placzek:
Obrazek

Obrazek

Bartuś*21.06.2004*Gdyby miłość mogła wskrzeszać byłbyś dzisiaj ze mną(9*)
Awatar użytkownika
Paulina82
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
 
Posty: 2302
Rejestracja: 17 kwie 2007, 13:26
Lokalizacja: Swarzedz

Postautor: majka2183 » 11 cze 2011, 19:57

mój synek był w szpitalu prawie 2 miesiące jak miał 2,5 roku. Do dzisiaj ma traume jak widzi panią czy pana w białym kitlu to jest nie do zatrzymania.
Może teraz jest lepiej bo jest starszy i bardziej idzie mu cokolwiek wytłumaczyć, nie znosił zakładania weflona, czyli jak to dzieci mówia motylka.
majka2183
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
 
Posty: 1066
Rejestracja: 25 maja 2011, 09:47
Lokalizacja: Wlkp.


Wróć do Zdrowie dziecka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość