Witryna korzysta z plików cookie. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Więcej.
ok

Polecane

7 wstydliwych pytań, których NIGDY nie powinnaś zadawać mężczyźnie

7 wstydliwych pytań, których NIGDY nie powinnaś zadawać mężczyźnie

8 sposobów, by facet oszalał na twoim punkcie

8 sposobów, by facet oszalał na twoim punkcie

UWAGA! 8 pozycji seksualnych znienawidzonych przez mężczyzn

UWAGA! 8 pozycji seksualnych znienawidzonych przez mężczyzn

14 rzeczy, które robi każdy FACET zaraz po rozstaniu z dziewczyną

14 rzeczy, które robi każdy FACET zaraz po rozstaniu z dziewczyną

12 pewnych znaków, że ten FACET tęskni za twoim TOWARZYSTWEM

12 pewnych znaków, że ten FACET tęskni za twoim TOWARZYSTWEM

U W A Ż A J – te 12 rzeczy odejmuje ATRAKCYJNOŚCI każdej z nas……..

U W A Ż A J – te 12 rzeczy odejmuje ATRAKCYJNOŚCI każdej z nas……..

WALENTYNKOWA lista pozycji seksualnych – aż 20 propozycji!

WALENTYNKOWA lista pozycji seksualnych – aż 20 propozycji!

INTERNAUCI stworzyli listę najpiękniejszych kobiet na świecie – zobacz TOP 20

INTERNAUCI stworzyli listę najpiękniejszych kobiet na świecie – zobacz TOP 20

10 SEKSOWNYCH pomysłów na tatuaż

10 SEKSOWNYCH pomysłów na tatuaż

8 rzeczy, które USZCZĘŚLIWIĄ twojego faceta!

8 rzeczy, które USZCZĘŚLIWIĄ twojego faceta!

8 małych rzeczy, które NIESAMOWICIE kręcą facetów

8 małych rzeczy, które NIESAMOWICIE kręcą facetów

11 znaków, że FACET chce Cię zaciągnąć do łóżka, a potem ZOSTAWIĆ

11 znaków, że FACET chce Cię zaciągnąć do łóżka, a potem ZOSTAWIĆ

10 rzeczy, które powiedzą ci wszystko o facecie, z którym się spotykasz

10 rzeczy, które powiedzą ci wszystko o facecie, z którym się spotykasz

13 rzeczy, które robi tylko CHŁOPAK, któremu się podobasz!!!

13 rzeczy, które robi tylko CHŁOPAK, któremu się podobasz!!!

6 dyskretnych sposobów, by facet który ci się podoba SIĘ W TOBIE ZAKOCHAŁ

6 dyskretnych sposobów, by facet który ci się podoba SIĘ W TOBIE ZAKOCHAŁ

6 sygnałów, że prawdopodobnie twój chłopak zostanie twoim mężem

6 sygnałów, że prawdopodobnie twój chłopak zostanie twoim mężem

Niezapomniane chwile Brave Festival

Zapraszamy na relację z 7. już Brave Festival. Organizowany jest on we Wrocławiu. W tym roku otworzył go I Made Djimat. Festiwal trwa od 2 do 8 lipca. Przebiega on pod hasłem „Maska”. Jest on poświęcony tradycjom artystycznym wykorzystującym maskę jako część scenografii, muzyki, czy tańca.

Artystą otwierającym 7.edycję Brave Festival był I Made Djimat . Trudno o innego artystę, który w kontekście maski, mógłby równie wyraziście i wymownie przedstawić główną ideę tegorocznego festiwalu. Publiczność, która tłumnie przybyła na otwarcie festiwalu, mogła przez około 2 godziny przenieść się w podróż na jedną z najpiękniejszych i najbogatszych kulturowo wysp, jaką jest Bali.

Spektakl rozpoczął się od spontanicznie i niejednostajnie wydobywających się dźwięków z instrumentów, między innymi gamelana. Muzycy, wśród nich również I Made Djimat, tworzyli niezwykły akompaniament do tańca Legong Kraton. Scena zamieniła się w miejsce, gdzie trzy barwnie ubrane kobiety, poruszały się z nieskończoną elastycznością. Ich twarze byłym niczym maski, a emocje wyrażały jedynie oczy i ruch ciała. W asyście balijskich dźwięków, kobiety poruszały się niczym zahipnotyzowane. Wkrótce potem I Made Djimat nałożył na twarz pierwszą maskę i rozpoczął grę jednego aktora w 10 wcieleniach. Artysta tańcząc opowiadał historię, skupiając na sobie uwagę widowni. Ruchem swoich rąk wyrażał emocje i nastrój panujący w danej sytuacji. Pełne napięcia momenty przerywał nagłym zwrotem akcji. Każdy krok aktora był obserwowany, gdyż każdy wyrażał jakąś część opowieści. I Made Djimat energicznie zaskakiwał, bawił, za każdym razem będąc kimś innym. Spoiwem łączącym wszystkie postaci była muzyka. Każda kolejna odsłona Mistrza budowała napięcie między tym co święte, a tym co świeckie. Nie był to jednak koniec antagonizmów, bowiem każdy ruch na scenie zdawał się mówić o czymś innym – początkowo wprowadzając w mistyczny nastrój, przeradzał się stopniowo we wręcz cyrkowe zwroty akcji.

W drugim dniu wielkich emocji związanych z wydarzeniami Brave Festival przenieśliśmy się w dalekie obszary dawnej Persji. W wypełnionej po brzegi Sali Teatru Współczesnego wystąpił Reza Mazandarani wraz z wokalistką Malihe Moradi a także muzykami grającymi na perskich instrumentach. Nieznane, bajeczne dźwięki, kojarzone z odległymi egzotycznymi podróżami, wydobywane były z takich instrumentów jak Santoor, Kamancheh, Tombak oraz Shoorangiz. Pierwsza część koncertu była formą improwizacji, gdzie trójka muzyków prowadziła w iście mistrzowskim stylu rozmowę dźwiękami. Po krótkiej przerwie na scenie pojawiła się wokalista wraz z kolejnym muzykiem. Już w pięcioosobowym składzie zespół dał koncert, który publiczność nagrodziła owacjami na stojąco.

Kilka chwil po tym, jak wybrzmiały brawa w Teatrze Współczesnym, na scenie Teatru Polskiego pojawili się muzycy z 6 różnych państw. Im ciemniej, tym oczy więcej widzą, a serce więcej czuje. Koncert Blind Note rozpoczął się w zupełnych ciemnościach – słychać było muzykę, lecz nie widać było niezwykle utalentowanych wykonawców. Można jednak było mocniej poddać się płynącym ze sceny brzmieniom. Vardan Hovanissian i jego drewniany instrument nazywany duduk przeniósł nas do Armenii. Karima Baggili pokazał piękne aranżacje muzyczne na oud, zwanym także ‚przodkiem lutni’. Fenomenalnie, na afrykańskiej lutni hołdu, zagrał muzyk rodem z Senegalu- Malick Path Sow. Emre Gültekin przedstawił natomiast niesamowite dźwięki lutni perskiej. Oswaldo Hernandez – meksykański muzyk zagrał na kilku instrumentach pochodzących z Ameryki Południowej, między innymi na pandeiro, quatro, bombo, maracas oraz bongo. Natomiast Talike Gelle, wokalistka z Madagaskaru, swoim niezwykle mocnym i głębokim głosem zelektryzowała publiczność. Koncert Blind Note był magiczną i niezwykle pozytywną mieszanką brzmień świata, a wśród zachwyconej publiczności pojawiały się głosy, że był to koncert tego lata.

Ostatnim punktem programu drugiego dnia festiwalu była procesja czarnych masek grupy Mamuthones z Sardynii. W licznej asyście Brave’wiczow, procesja ruszyła z mostu Tumskiego w kierunku Katedry. W rolę Mamuthones wcieliło się sześciu mężczyzn przebranych w ogromne owcze skóry, którzy na plecach nieśli około 30. sztuk bydlęcych dzwonków. Każda z męskich twarzy zakryta była symboliczną, czarną maską. Mamuthones co jakiś czas zatrzymywali się i tańczyli, co wywoływało dźwięki z ich ciężkich dzwonów. Towarzyszyli im Issohadores – mężczyźni którzy prowadzili pochód, a mając w rękach lassa, wyłapywali spośród tłumu poszczególne osoby.

Podczas trzeciego dnia Festiwalu w Centrum Sztuki Impart można było podziwiać multimedialny pokaz koreańskiej grupy artystycznej Be-being. Zaprezentowany przez nich projekt nosił nazwę Yi-myun-gong-jak i był poświęcony maskom oraz tradycji ich użycia w Korei. Pokaz podzielony został na kilka odsłon, oddzielonych od siebie zielonym, czerwonym, beżowym, szarym i różowym tłem.

O godz. 21. w Teatrze Współczesnym odbyło się prawdopodobnie najodważniejsze wydarzenie tegorocznej edycji Festiwalu. Budzący uśmiech, ale i przerażenie, tętniący pierwotną energią i nacechowany niemalże zwierzęcymi instynktami – animistyczny rytuał ludu Saharyia wywarł na publice piorunujące wrażenie. 4 tancerzy i 5 muzyków zaprezentowało zgromadzonej tłumnie publiczności plemienne pieśni, ukazując jednocześnie swoją niezwykle bogatą tradycję. Przejawiała się ona w ekspresyjnej mimice, dynamicznych ruchach ciała, muzyce, śpiewach a także osobliwych malunkach na ciele. Tancerze naśladujący ludzi, bóstwa, demony i zwierzęta, przy akompaniamencie muzyki granej na tradycyjnych indyjskich instrumentach wpadali w trans, a wraz z nimi publiczność. Ten występ wymagał od niej odwagi, ale i otwartości na nieznane, inne, niezrozumiałe i jak co roku publiczność Brave udowodniła, że jest gotowa na przyjęcie kultur skazanych na wygnanie.

Filmowy Brave
W sali NOT-u Kina Warszawa we Wrocławiu, w ramach przeglądu filmowego można było obejrzeć niezwykłe filmy. Pierwszym z nich jest nominowana do Oscara ‚Opowieść o płaczącym wielbłądzie’, stanowiąca wzruszającą opowieść o mieszkańcach pustyni Gobi, którzy próbują za pomocą rytuałów ingerować w prawa natury. Kolejny, Zimbabweński film ‚Ithemba’, przedstawia opowieść o niepełnosprawnych uczniach Szkoły im. Króla Jerzego VI w Bulawayo. Natomiast ‚Prostytucja za zasłoną’ to mocny i przekonujący dokument o kobietach lekkich obyczajów. Za realizację tego materiału reżyserka została ukarana dożywotnim zakazem wstępu do Iranu i niejednokrotnie grożono jej śmiercią. Francusko-izraelska produkcja ‚Z 32’, określana jako ‚tragedia dokumentalna w formie musicalu’, skupia się na temacie przewodnim tegorocznej edycji – masce. W filmie można zobaczyć cały kalejdoskop metod ukrywania swojej prawdziwej tożsamości. ‚Z 32’ w 2008 roku został uhonorowany nagrodą za najlepszy film dokumentalny na Festiwalu w Gijón.

Twórcy dokumentalnego filmu ‚Corumbiara: Czyż nie dobija się Indian?’ podjęli próbę wyjaśnienia masakry, jakiej robotnicy wycinający las tropikalny dokonali na autochtonach zamieszkujących te niedostępne niegdyś rejony amazońskiej dżungli. Obraz przedstawia pełną determinacji walkę o ratowanie mieszkańców przed zagładą, którą gotuje im cywilizacja. Film uhonorowano na IV Festiwalu Kina Ameryki Łacińskiej w Sao Paulo główną nagrodą za Najlepszy Film 2009 roku.

‚Państwo psów’ to z kolei środkowa część trylogii mongolskiej Petera Brosensa i zarazem jego największe filmowe osiągnięcie. Obraz zdobył aż 18 festiwalowych nagród, w tym m.in. Grand Prix w Nyon, Graz, czy w Seia. Film urzeka widza niecodzienną formą oraz dotyka największych i niezgłębionych tajemnic istnienia. Pies szukający kolejnego wcielenia stanowi perfekcyjnie wyrażoną metaforę ludzkiego życia.

W ‚Mieście pośród stepów’ uchwycono fragmenty życia w Mongolii tuż po upadku ZSRR, gdy po trwającym ponad siedemdziesiąt lat komunizmie zarówno miasta jak i ludzie nosili liczne blizny minionego systemu. Film wyróżniono wieloma nagrodami m.in. na festiwalach w Paryżu, Brukseli, Graz i Buenos Aires. Kolejną produkcją traktującą o Mongolii jest zamknięta w interesującą formę mozaika filmowa ‚Poeci Mongolii’. Twórcy przedstawili ciężkie, ale za to pełne godności życie mieszkańców tego kraju podkreślając ogromne znaczenie poezji i muzyki w ich zmaganiach z codziennością. Film uznano za najlepszy