Witryna korzysta z plików cookie. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Więcej.
ok

Polecane

5 typów kobiet, które mają największe szanse na MAŁŻEŃSTWO! Każdy facet chce mieć taką żonę…

5 typów kobiet, które mają największe szanse na MAŁŻEŃSTWO! Każdy facet chce mieć taką żonę…

10 sposobów, by Twój BYŁY zakochał się w Tobie ponownie!

10 sposobów, by Twój BYŁY zakochał się w Tobie ponownie!

10 dziwnych rzeczy, które faceci uwielbiają w kobietach. Wiedziałaś o tym?

10 dziwnych rzeczy, które faceci uwielbiają w kobietach. Wiedziałaś o tym?

Przegląd klasycznych płaszczy na jesień-zima 2017/2018

Przegląd klasycznych płaszczy na jesień-zima 2017/2018

10 makijaży, które obrzydzają FACETÓW

10 makijaży, które obrzydzają FACETÓW

9 miejsc na MĘSKIM ciele, których lepiej nie DOTYKAJCIE!

9 miejsc na MĘSKIM ciele, których lepiej nie DOTYKAJCIE!

5 rodzajów PIESZCZOT, o których marzy każdy mężczyzna

5 rodzajów PIESZCZOT, o których marzy każdy mężczyzna

5 zachowań, które zniechęcają Twojego faceta do SEKSU z tobą

5 zachowań, które zniechęcają Twojego faceta do SEKSU z tobą

OKIEM FACETÓW: 10 gestów, które ich najbardziej rozpalają

OKIEM FACETÓW: 10 gestów, które ich najbardziej rozpalają

13 oznak, że FACETOWI naprawdę na tobie ZALEŻY

13 oznak, że FACETOWI naprawdę na tobie ZALEŻY

7 cech kobiecego wyglądu, które uwielbiają WSZYSCY FACECI!

7 cech kobiecego wyglądu, które uwielbiają WSZYSCY FACECI!

5 rzeczy, które zdaniem mężczyzn kobiety powinny robić O WIELE CZĘŚCIEJ!

5 rzeczy, które zdaniem mężczyzn kobiety powinny robić O WIELE CZĘŚCIEJ!

12 pozycji seksualnych, które Was zaskoczą!

12 pozycji seksualnych, które Was zaskoczą!

Oto 12 rzeczy, które MUSICIE zrobić przed MAŁŻEŃSTWEM

Oto 12 rzeczy, które MUSICIE zrobić przed MAŁŻEŃSTWEM

Wybór redakcji: 5 filmów familijnych na wieczór

Wybór redakcji: 5 filmów familijnych na wieczór

Kurtki puchowe na zimę – 10 inspiracji

Kurtki puchowe na zimę – 10 inspiracji

Niezapomniane chwile Brave Festival

Zapraszamy na relację z 7. już Brave Festival. Organizowany jest on we Wrocławiu. W tym roku otworzył go I Made Djimat. Festiwal trwa od 2 do 8 lipca. Przebiega on pod hasłem „Maska”. Jest on poświęcony tradycjom artystycznym wykorzystującym maskę jako część scenografii, muzyki, czy tańca.

Artystą otwierającym 7.edycję Brave Festival był I Made Djimat . Trudno o innego artystę, który w kontekście maski, mógłby równie wyraziście i wymownie przedstawić główną ideę tegorocznego festiwalu. Publiczność, która tłumnie przybyła na otwarcie festiwalu, mogła przez około 2 godziny przenieść się w podróż na jedną z najpiękniejszych i najbogatszych kulturowo wysp, jaką jest Bali.

Spektakl rozpoczął się od spontanicznie i niejednostajnie wydobywających się dźwięków z instrumentów, między innymi gamelana. Muzycy, wśród nich również I Made Djimat, tworzyli niezwykły akompaniament do tańca Legong Kraton. Scena zamieniła się w miejsce, gdzie trzy barwnie ubrane kobiety, poruszały się z nieskończoną elastycznością. Ich twarze byłym niczym maski, a emocje wyrażały jedynie oczy i ruch ciała. W asyście balijskich dźwięków, kobiety poruszały się niczym zahipnotyzowane. Wkrótce potem I Made Djimat nałożył na twarz pierwszą maskę i rozpoczął grę jednego aktora w 10 wcieleniach. Artysta tańcząc opowiadał historię, skupiając na sobie uwagę widowni. Ruchem swoich rąk wyrażał emocje i nastrój panujący w danej sytuacji. Pełne napięcia momenty przerywał nagłym zwrotem akcji. Każdy krok aktora był obserwowany, gdyż każdy wyrażał jakąś część opowieści. I Made Djimat energicznie zaskakiwał, bawił, za każdym razem będąc kimś innym. Spoiwem łączącym wszystkie postaci była muzyka. Każda kolejna odsłona Mistrza budowała napięcie między tym co święte, a tym co świeckie. Nie był to jednak koniec antagonizmów, bowiem każdy ruch na scenie zdawał się mówić o czymś innym – początkowo wprowadzając w mistyczny nastrój, przeradzał się stopniowo we wręcz cyrkowe zwroty akcji.

W drugim dniu wielkich emocji związanych z wydarzeniami Brave Festival przenieśliśmy się w dalekie obszary dawnej Persji. W wypełnionej po brzegi Sali Teatru Współczesnego wystąpił Reza Mazandarani wraz z wokalistką Malihe Moradi a także muzykami grającymi na perskich instrumentach. Nieznane, bajeczne dźwięki, kojarzone z odległymi egzotycznymi podróżami, wydobywane były z takich instrumentów jak Santoor, Kamancheh, Tombak oraz Shoorangiz. Pierwsza część koncertu była formą improwizacji, gdzie trójka muzyków prowadziła w iście mistrzowskim stylu rozmowę dźwiękami. Po krótkiej przerwie na scenie pojawiła się wokalista wraz z kolejnym muzykiem. Już w pięcioosobowym składzie zespół dał koncert, który publiczność nagrodziła owacjami na stojąco.

Kilka chwil po tym, jak wybrzmiały brawa w Teatrze Współczesnym, na scenie Teatru Polskiego pojawili się muzycy z 6 różnych państw. Im ciemniej, tym oczy więcej widzą, a serce więcej czuje. Koncert Blind Note rozpoczął się w zupełnych ciemnościach – słychać było muzykę, lecz nie widać było niezwykle utalentowanych wykonawców. Można jednak było mocniej poddać się płynącym ze sceny brzmieniom. Vardan Hovanissian i jego drewniany instrument nazywany duduk przeniósł nas do Armenii. Karima Baggili pokazał piękne aranżacje muzyczne na oud, zwanym także ‚przodkiem lutni’. Fenomenalnie, na afrykańskiej lutni hołdu, zagrał muzyk rodem z Senegalu- Malick Path Sow. Emre Gültekin przedstawił natomiast niesamowite dźwięki lutni perskiej. Oswaldo Hernandez – meksykański muzyk zagrał na kilku instrumentach pochodzących z Ameryki Południowej, między innymi na pandeiro, quatro, bombo, maracas oraz bongo. Natomiast Talike Gelle, wokalistka z Madagaskaru, swoim niezwykle mocnym i głębokim głosem zelektryzowała publiczność. Koncert Blind Note był magiczną i niezwykle pozytywną mieszanką brzmień świata, a wśród zachwyconej publiczności pojawiały się głosy, że był to koncert tego lata.

Ostatnim punktem programu drugiego dnia festiwalu była procesja czarnych masek grupy Mamuthones z Sardynii. W licznej asyście Brave’wiczow, procesja ruszyła z mostu Tumskiego w kierunku Katedry. W rolę Mamuthones wcieliło się sześciu mężczyzn przebranych w ogromne owcze skóry, którzy na plecach nieśli około 30. sztuk bydlęcych dzwonków. Każda z męskich twarzy zakryta była symboliczną, czarną maską. Mamuthones co jakiś czas zatrzymywali się i tańczyli, co wywoływało dźwięki z ich ciężkich dzwonów. Towarzyszyli im Issohadores – mężczyźni którzy prowadzili pochód, a mając w rękach lassa, wyłapywali spośród tłumu poszczególne osoby.

Podczas trzeciego dnia Festiwalu w Centrum Sztuki Impart można było podziwiać multimedialny pokaz koreańskiej grupy artystycznej Be-being. Zaprezentowany przez nich projekt nosił nazwę Yi-myun-gong-jak i był poświęcony maskom oraz tradycji ich użycia w Korei. Pokaz podzielony został na kilka odsłon, oddzielonych od siebie zielonym, czerwonym, beżowym, szarym i różowym tłem.

O godz. 21. w Teatrze Współczesnym odbyło się prawdopodobnie najodważniejsze wydarzenie tegorocznej edycji Festiwalu. Budzący uśmiech, ale i przerażenie, tętniący pierwotną energią i nacechowany niemalże zwierzęcymi instynktami – animistyczny rytuał ludu Saharyia wywarł na publice piorunujące wrażenie. 4 tancerzy i 5 muzyków zaprezentowało zgromadzonej tłumnie publiczności plemienne pieśni, ukazując jednocześnie swoją niezwykle bogatą tradycję. Przejawiała się ona w ekspresyjnej mimice, dynamicznych ruchach ciała, muzyce, śpiewach a także osobliwych malunkach na ciele. Tancerze naśladujący ludzi, bóstwa, demony i zwierzęta, przy akompaniamencie muzyki granej na tradycyjnych indyjskich instrumentach wpadali w trans, a wraz z nimi publiczność. Ten występ wymagał od niej odwagi, ale i otwartości na nieznane, inne, niezrozumiałe i jak co roku publiczność Brave udowodniła, że jest gotowa na przyjęcie kultur skazanych na wygnanie.

Filmowy Brave
W sali NOT-u Kina Warszawa we Wrocławiu, w ramach przeglądu filmowego można było obejrzeć niezwykłe filmy. Pierwszym z nich jest nominowana do Oscara ‚Opowieść o płaczącym wielbłądzie’, stanowiąca wzruszającą opowieść o mieszkańcach pustyni Gobi, którzy próbują za pomocą rytuałów ingerować w prawa natury. Kolejny, Zimbabweński film ‚Ithemba’, przedstawia opowieść o niepełnosprawnych uczniach Szkoły im. Króla Jerzego VI w Bulawayo. Natomiast ‚Prostytucja za zasłoną’ to mocny i przekonujący dokument o kobietach lekkich obyczajów. Za realizację tego materiału reżyserka została ukarana dożywotnim zakazem wstępu do Iranu i niejednokrotnie grożono jej śmiercią. Francusko-izraelska produkcja ‚Z 32’, określana jako ‚tragedia dokumentalna w formie musicalu’, skupia się na temacie przewodnim tegorocznej edycji – masce. W filmie można zobaczyć cały kalejdoskop metod ukrywania swojej prawdziwej tożsamości. ‚Z 32’ w 2008 roku został uhonorowany nagrodą za najlepszy film dokumentalny na Festiwalu w Gijón.

Twórcy dokumentalnego filmu ‚Corumbiara: Czyż nie dobija się Indian?’ podjęli próbę wyjaśnienia masakry, jakiej robotnicy wycinający las tropikalny dokonali na autochtonach zamieszkujących te niedostępne niegdyś rejony amazońskiej dżungli. Obraz przedstawia pełną determinacji walkę o ratowanie mieszkańców przed zagładą, którą gotuje im cywilizacja. Film uhonorowano na IV Festiwalu Kina Ameryki Łacińskiej w Sao Paulo główną nagrodą za Najlepszy Film 2009 roku.

‚Państwo psów’ to z kolei środkowa część trylogii mongolskiej Petera Brosensa i zarazem jego największe filmowe osiągnięcie. Obraz zdobył aż 18 festiwalowych nagród, w tym m.in. Grand Prix w Nyon, Graz, czy w Seia. Film urzeka widza niecodzienną formą oraz dotyka największych i niezgłębionych tajemnic istnienia. Pies szukający kolejnego wcielenia stanowi perfekcyjnie wyrażoną metaforę ludzkiego życia.

W ‚Mieście pośród stepów’ uchwycono fragmenty życia w Mongolii tuż po upadku ZSRR, gdy po trwającym ponad siedemdziesiąt lat komunizmie zarówno miasta jak i ludzie nosili liczne blizny minionego systemu. Film wyróżniono wieloma nagrodami m.in. na festiwalach w Paryżu, Brukseli, Graz i Buenos Aires. Kolejną produkcją traktującą o Mongolii jest zamknięta w interesującą formę mozaika filmowa ‚Poeci Mongolii’. Twórcy przedstawili ciężkie, ale za to pełne godności życie mieszkańców tego kraju podkreślając ogromne znaczenie poezji i muzyki w ich zmaganiach z codziennością. Film uznano za najlepszy