Witryna korzysta z plików cookie. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Więcej.
ok

Polecane

10 tajemnic kobiet, o których mężczyźni nie mają pojęcia

10 tajemnic kobiet, o których mężczyźni nie mają pojęcia

Te sytuacje zniechecaja każdego faceta do SEKSU

Te sytuacje zniechecaja każdego faceta do SEKSU

FACECI MÓWIĄ: oto 10 najgorętszych ubrań, jakie kobieta może założyć do ŁÓŻKA

FACECI MÓWIĄ: oto 10 najgorętszych ubrań, jakie kobieta może założyć do ŁÓŻKA

9 WIOSENNYCH trendów w modzie damskiej, których nienawidzą FACECI

9 WIOSENNYCH trendów w modzie damskiej, których nienawidzą FACECI

5 powodów, dlaczego faceci od ciebie UCIEKAJĄ…

5 powodów, dlaczego faceci od ciebie UCIEKAJĄ…

UWAGA! Te gesty NATYCHMIAST podniecają samców

UWAGA! Te gesty NATYCHMIAST podniecają samców

10 pozycji na SZYBKI NUMEREK (HOT)

10 pozycji na SZYBKI NUMEREK (HOT)

FACECI MÓWIĄ: te 10 rzeczy powinna potrafić KAŻDA dziewczyna

FACECI MÓWIĄ: te 10 rzeczy powinna potrafić KAŻDA dziewczyna

12 rzeczy, które NAJBARDZIEJ podobają się mężczyznom w kobietach

12 rzeczy, które NAJBARDZIEJ podobają się mężczyznom w kobietach

9 „miłych rzeczy”, które robimy, ale faceci tego NIENAWIDZĄ

9 „miłych rzeczy”, które robimy, ale faceci tego NIENAWIDZĄ

Te rzeczy faceci szczerze NIENAWIDZĄ w naszym wyglądzie

Te rzeczy faceci szczerze NIENAWIDZĄ w naszym wyglądzie

5 rzeczy, na które każdy facet zwraca uwagę w kobiecie NA POCZĄTKU ZNAJOMOŚCI

5 rzeczy, na które każdy facet zwraca uwagę w kobiecie NA POCZĄTKU ZNAJOMOŚCI

Jeżeli się tak zachowujesz, NIGDY nie znajdziesz chłopaka…

Jeżeli się tak zachowujesz, NIGDY nie znajdziesz chłopaka…

7 SEKS PORAD, które wzniecą ogień w waszej sypialni!

7 SEKS PORAD, które wzniecą ogień w waszej sypialni!

Jeżeli twój chłopak wypowie te słowa, powinnaś z nim zerwać JAK NAJSZYBCIEJ…

Jeżeli twój chłopak wypowie te słowa, powinnaś z nim zerwać JAK NAJSZYBCIEJ…

7 rzeczy, które BARDZO ranią twojego faceta

7 rzeczy, które BARDZO ranią twojego faceta

Pobawmy się – tekst eksperta

Dzieci nie potrafią myśleć po dorosłemu, a dorośli po dziecięcemu. Pierwsza część stwierdzenia to zarzut w stosunku do dzieci. Natomiast druga jest neutralnym oznajmieniem faktu. Skąd taka niesprawiedliwa ocena dzieci przez dorosłych? Wynika z niedoceniania podstawowej aktywności dzieci, czyli zabawy, i postrzegania jej jako mniej wartościowej niż praca. Jest to błędne, bo tylko w odbiorze dorosłych to, co robi dziecko to niewinne swawolenie.

Pobawmy się - tekst eksperta

Dla dziecka jego zabawa jest nauką i pracą jednocześnie, a jej efekty są imponujące. Dzieci zupełnie naturalnie i spontanicznie uczą się języka, a dorosłym taka nauka przychodzi z trudem i efekty są mniej imponujące. Pierwszy rysunek dziecka to głowonóg, przedstawiający dziecięce wyobrażenie człowieka. Jest wyjątkowy, ponieważ maluch nigdy nie widział takiej formy w naturze, a więc jest to coś kreatywnego. Rysunki większości dorosłych, są niewiele lepsze graficznie, ale zdecydowanie mniej oryginalne.

Czy na pewno dziecięca nauka poprzez zabawę jest tak prosta, jak myśli większość dorosłych? Taka banalna zabawa we wskazywanie i nazywanie przedmiotów to tak naprawdę aktywność określana przez filozofów jako tworzenie pojęć, czyli przyporządkowywanie nazw do ich desygnatów, a przez poetów opatrywana lirycznym westchnieniem odpowiednie dać rzeczy słowo. Jest to trudny proces, bo dorosły raz wskazując ten sam przedmiot np. czerwony krążek piramidki, powie „czerwony”, a innym razem „kółko”. A dziecko w swoim małym rozumku, bez dodatkowych wyjaśnień dołączy „czerwony” do kategorii kolorów, a „kółko” do kształtów. Pytanie, kto tu wykonuje trudniejsze zadnie umysłowe – dziecko czy dorosły – jest oczywiście retoryczne.

W ujęciu dorosłych zabawa i praca to przeciwieństwa, ale tylko do czasu, gdy rodzic zaczyna bawić się ze swoim maluszkiem. Wówczas widzi jaki to wysiłek i trud oraz jak ta aktywność absorbuje. Odczuwa to szczególnie gdy stara się tę zabawę uatrakcyjnić i wzbogacić o elementy edukacyjne. Jednocześnie jest zadziwiony postępami jakie ona powoduje w rozwoju, dziecka i jego samego – dojrzałego już człowieka. Początkowe lekceważące podejście do zabawy wynika najczęściej z niezrozumienia tego, co właściwie dziecko robi i jakie to ma znaczenie dla rozwoju jego myślenia. Wiele z pozoru banalnych i niewinnych swawoli dziecięcych to faktycznie kamienie milowe w myśleniu. Oto kilka przykładów.

Pierwsza w pełni zabawowa aktywność kilkumiesięcznego dziecka to zabawa „jest – nie ma”. Maluszek zasłaniając i odsłaniając jakieś elementy zabawki (tzw. zakrywki, zasłonki) lub przedmioty analizuje zjawisko „pojawia się i znika”. Z uwagą przygląda się jak w zabawkach typu „A-ku-ku” np. z kapelusza wyłania się myszka, a potem w nim znika. Z zapałem coś nakrywa i odkrywa oraz otwiera i

zamyka pudełka, zwłaszcza, gdy coś w nich jest. Zaśmiewa się gdy mama zasłaniając sobie twarz mówi „nie ma, nie ma” a potem odkrywając ją wykrzykuje „jest!”. Takie harce to nie tylko przyjemność, ale rozwój myślenia. Poprzez te zabawy dziecko rozwija tzw. pojęcie stałości przedmiotu, czyli zaczyna rozumieć, że obiekty trwale istnieją choć mogą zmieniać swoje położenie i wygląd. Od tego czasu możliwie jest zapamiętywanie („coś tu wcześniej było”) i ocenianie właściwości przedmiotu („to jest małe i chowa się do pudełka”). To są pierwsze inteligentne analizy, które w przyszłości doprowadzą do wielu odkryć i wynalazków, za które otrzyma nagrody jako osoba dorosła.

Nawet jeśli dorośli sądzą, że dzieciństwo to zupełnie beztroski okres, to jeszcze przed ukończeniem pierwszego roku życia dziecka rozwiązuje wiele problemów. Na szczęście nie tych życiowych tylko umysłowych. Pierwszy poważny dylemat malucha to, jak osiągnąć atrakcyjny, ale odległy przedmiot, przy jak najmniejszym wysiłku. Gdy nie umie się jeszcze dobrze chodzić jest to poważne wyzwanie. Początkowo dziecko mozolnie przekręca się i raczkuje w kierunku pożądanego obiektu. Szybko jednak odkrywa, że może zaoszczędzić sporo wysiłku jeśli przyciągnie ten przedmiot za jakąś wystającą część np. za tasiemkę lub przysunie go używając innego przedmiotu jako zgarniacza. Tak samo jak dorosły, dziecko używa myślenia, żeby rozwiązać jakiś problem i ułatwić sobie życie.

Niewinne piętrzenie piramidek, ustawianie na sobie klocków, wkładanie mniejszych elementów do większych, to duża frajda dla malucha, ale również nauka sekwencji i szeregowania. Jest to pierwsze przyswojenie sobie zasady systematyzowania wiedzy, która posługuje się uporządkowaną strukturą i określonym interwałem. I kto by pomyślał, że dziecko przygotowuje się do nauki np. tabliczki mnożenia, struktury kalendarza, jednostek miar, już podczas budowania wieży z klocków!

Dziecko potrzebuje dorosłego do stworzenia mu odpowiednich warunków do zabawy, ale również jako ciekawego partnera. Dla rodziców wnikliwie obserwujących dokonania swoich pociech wspólna zabawa to również może być atrakcyjny czas i okazja do pogłębienia więzi z dzieckiem. Dlatego dobrze byłoby gdyby to entuzjastyczne zaproszenie „pobawmy się!” brzmiało jak najczęściej w ustach rodziców, a nie tylko dzieci.