Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies. ZAMKNIJ

Polecane

FACECI PODPOWIADAJĄ: Jeśli chcesz nas poderwać powinnaś zacząć od tych słów…..

FACECI PODPOWIADAJĄ: Jeśli chcesz nas poderwać powinnaś zacząć od tych słów…..

Idealne pozycje seksualne dla kobiet, które nie akceptują swojego ciała!

Idealne pozycje seksualne dla kobiet, które nie akceptują swojego ciała!

Jak ukarać swojego byłego za to, że CIĘ ZOSTAWIŁ? 10 pomysłów!

Jak ukarać swojego byłego za to, że CIĘ ZOSTAWIŁ? 10 pomysłów!

Kobiece kłamstwa, w które nie wierzy żaden MĘŻCZYZNA!

Kobiece kłamstwa, w które nie wierzy żaden MĘŻCZYZNA!

Jeśli on tak się zachowuje to na 100% ZŁAMIE CI SERCE!

Jeśli on tak się zachowuje to na 100% ZŁAMIE CI SERCE!

MĘSKIM ZDANIEM: Jeśli zrobisz tak w sypialni, pozytywnie nas ZASKOCZYSZ!

MĘSKIM ZDANIEM: Jeśli zrobisz tak w sypialni, pozytywnie nas ZASKOCZYSZ!

15 uwag na temat kobiecego wyglądu, które MAJĄ DO NAS FACECI!

15 uwag na temat kobiecego wyglądu, które MAJĄ DO NAS FACECI!

PANOWIE WYLICZAJĄ: Na takie słodkie SMS-y czekamy przed zaśnięciem!

PANOWIE WYLICZAJĄ: Na takie słodkie SMS-y czekamy przed zaśnięciem!

MĘSKIM ZDANIEM: Powinnaś częściej robić te rzeczy, aby ROZKOCHAĆ NAS NA CAŁEGO!

MĘSKIM ZDANIEM: Powinnaś częściej robić te rzeczy, aby ROZKOCHAĆ NAS NA CAŁEGO!

10 tekstów, które PODNIOSĄ MĘSKIE POCZUCIE WARTOŚCI! (używaj ich)

10 tekstów, które PODNIOSĄ MĘSKIE POCZUCIE WARTOŚCI! (używaj ich)

10 sztuczek, dzięki którym ,,BĘDZIESZ GO MIAŁA W GARŚCI”!

10 sztuczek, dzięki którym ,,BĘDZIESZ GO MIAŁA W GARŚCI”!

Oto typowe kłamstwa FACETA, na które nabiera się KAŻDA KOBIETA!

Oto typowe kłamstwa FACETA, na które nabiera się KAŻDA KOBIETA!

BAZA POZYCJI SEKSUALNYCH uwielbianych przez mężczyzn (dużo zdjęć)

BAZA POZYCJI SEKSUALNYCH uwielbianych przez mężczyzn (dużo zdjęć)

SEKS Z NIM będzie ,,niezapomnianym doświadczeniem” jeśli zrobisz jedną z tych rzeczy….

SEKS Z NIM będzie ,,niezapomnianym doświadczeniem” jeśli zrobisz jedną z tych rzeczy….

Jak stać się dla niego NUMEREM JEDEN? Faceci wyliczają cechy ,,cudownej dziewczyny”!

Jak stać się dla niego NUMEREM JEDEN? Faceci wyliczają cechy ,,cudownej dziewczyny”!

14 erotycznych podpowiedzi, które uczynią cię SPECJALISTKĄ OD SEKSU! (w jego oczach)

14 erotycznych podpowiedzi, które uczynią cię SPECJALISTKĄ OD SEKSU! (w jego oczach)

Szalone Dni Muzyki, czyli o pięciu niezwykłych dżentelmenach

Już niebawem w Warszawie ruszają Szalone Dni Muzyki. Organizatorzy zapowiadają, że na scenach wystąpi ok. 860 artystów z całego świata. Na festiwalu będzie można uczestniczyć w koncertach takich muzyków jak m.in. Motion Trio, Muzsiks, Sayaka Shoji i Sinfonia Varsovia.

Czy zastanawialiście się, co by się działo, gdyby na jednej scenie wystąpili Johannes Brahms, Richard Strauss, Ferenc Liszt i Karol Szymanowski, a ich kwartetem kierowałby geniusz batuty Gustav Mahler? Teraz możecie się o tym przekonać, bo w Warszawie ruszają po raz drugi Szalone Dni Muzyki – jedyny festiwal, na którym klasyki wypada słuchać w wytartych jeansach i t-shircie!

Wyżej wspomniani dżentelmeni nigdy razem nie zagrali. A szkoda, bo takie wydarzenie wywołałoby wcale nie mniejszą zadymę, niż słynny Woodstock ’69! Mahler, Brahms, Strauss, Liszt i Szymanowski, choć nie grali na gitarach elektrycznych i nie słyszeli raczej o LSD, musieliby wypaść równie dobrze jak rockandrollowi wymiatacze: Jimi Hendrix, Janis Joplin czy Joe Cocker. Myślicie, że to przesada? Jesteście w błędzie! Ich poplątane biografie, skandale i sukcesy oraz muzyczna charyzma, której nie powstydziłyby się największe gwiazdy współczesnego popu, bez dwóch zdań przyciągnęłyby pod scenę całe rzesze rozentuzjazmowanych fanów.

‚Tandeta musi z natury rzeczy znieprawiać i wykoślawiać wrodzone poczucie piękna’ – powiedział lata temu Karol Szymanowski. I miał rację! Wyczucia estetyki i oryginalności odmówić mu nie wolno. Był kumplem ‚wariata z Krupówek’ – Witkacego, pod wpływem którego zrezygnował z tradycyjnego romantycznego grania spod znaku Chopina i rozpoczął nowe poszukiwania. Obcowanie z artystyczną podhalańską bohemą, w tym samym stopniu rozmiłowaną w artystycznych eksperymentach, co w eksperymentach na własnym organizmie, i z zakopiańskim folklorem dość szybko znalazło odbicie w twórczości Szymanowskiego. Jego tournée po Europie, USA, a nawet Afryce Północnej przyniosło polskiemu mistrzowi sławę i… wzbogaciło jego kolekcję pocztówek. Jak przystało na gwiazdę zasłynął nie tylko z fenomenalnych kompozycji (słynna opera ‚Król Roger’). Gdyby na początku minionego stulecia istniały tabloidy, genialny Karol musiałby się opędzać od czyhających na niego paparazzi niczym diabeł od święconej wody, a historie o jego romansach z rosyjskim poetą i tancerzem Borysem Kochną, choreografem baletowym Siergiejem Diagilewem i kompozytorem Colem Porterem obiegłyby cały świat!

‚Ordery mam w nosie, ale chcę je mieć’ – powiedział kiedyś bezczelnie Johannes Brahms. A należały się mu one jak nikomu innemu. Początki jego kariery nie były usłane różami. Cierpiący niedostatek młody Johannes swoją muzyczną przygodę rozpoczął w hamburskim domu publicznym, którego bywalcom przygrywał na pianinie. Nie znosił kompromisów. Na owe czasy grał muzykę przestarzałą, nawiązującą do klasyki i baroku. Podążając dalej obranym przez siebie kursem, znalazł wreszcie fanów w Skandynawii i Wielkiej Brytanii. Tam też otrzymał upragnione przez siebie odznaczenie – i to nie byle jakie – złoty medal London Philharmonic Society. Aż strach pomyśleć, co by się działo, gdyby na koncercie ‚Tytanów’ Brahms spotkał się z Richardem Wagnerem! Obaj kompozytorzy nie przepadali za sobą. Pewnie Brahms po pierwszej próbie wstałby od fortepianu. A Wagner wytargałby ‚drewnianego Johannesa’ – jak zwykł mawiać o Brahmsie – za imponujących rozmiarów brodę.

‚Od szczęścia, jakim jest posiadanie talentu, cenniejszy jest talent posiadania szczęścia’. Czy rzeczywiście Ferenc Liszt miał szczęście? Z pewnością miał talent, który się rozwinął, gdy Franciszek miał 9 lat. Wtedy zagrał swój pierwszy koncert, następnie jego kariera potoczyła się dalej w tempie nie mniejszym niż Michaela Jacksona. Był prawdziwym rockandrollowcem swoich czasów. Na jego koncerty ściągały setki zakochanych w muzyce węgierskiego mistrza wielbicielek, gotowych pobić się o rzucony przez kompozytora niedopałek papierosa. To przez szalejące dziewiętnastowieczne groupies rozpadło się jego małżeństwo z Marie d’Agoult. Pogrążony i zrezygnowany po kolejnym nieudanym związku Liszt postanowił szukać swojego szczęścia, przyjmując święcenia kapłańskie.

"Muzyki nie można odrywać od tekstu, a słowa – od ożywionego nią obrazu" – mawiał Richard Strauss – najodważniejszy i najbardziej skandalizujący z piątki tytanów. Nie bał się krytyki. Gdy w 1905 roku wystawiono jego operę ‚Salome’ na podstawie wzbudzającej wiele kontrowersji sztuki Oscara Wilde’a, Strauss wywołał niemały skandal, ale zyskał zarazem uwielbienie publiczności i sporo pieniędzy, za które kupił willę w Garmisch-Partenkirchen. Ustawiony na resztę życia, święcił sukcesy, komponując w zaciszu swojej górskiej posiadłości słynne pieśni, dające mu coraz większą popularność. Niemniejsze emocje niż ‚Salome’ wywołał skomponowany przez niego hymn Igrzysk Olimpijskich w Berlinie, za co Straussa posądzono o współpracę z hitlerowskim reżimem.

‚Mój akord D-dur powinien zabrzmieć jakby spadł z nieba, jakby przychodził z innego świata’ – pisał o swojej muzyce Gustav Mahler. Coś w tym jest, bo sam Mahler i jego muzyka są z innej planety. Był genialnym dzieckiem. Grę na fortepianie opanował w wieku czterech lat. A później wymachiwał batutą i komponował symfonie, jak nikt przed nim. Podobnie jak Liszt wykorzystywał swój muzyczną popularność do nawiązywania coraz to nowych romansów. Do historii przeszedł jego związek z młodszą o prawie 20 lat, piękną i niewierną Almą Schindler. Rozpad małżeństwa i liczne przygody miłosne doprowadziły Mahlera do załamania nerwowego. Cierpiący na depresję muzyk leczył się u samego Zygmunta Freuda.

Poznaliście pięciu niezwykłych dżentelmenów. Mistrzów swojej epoki. Prawdziwe gwiazdy muzycznego postromantyzmu. Mieszanka ich osobowości na jednej scenie wywołałaby całkiem potężną eksplozję. Myślicie, że już nigdy się o tym nie przekonamy? Niezupełnie. Bo mimo, że zacna piątka już dawno przeniosła się na łono Abrahama, to ich największe numery będzie można usłyszeć w wykonaniu współczesnych wirtuozów z całego świata – w jednym miejscu – w Warszawie! Brahms, Szymanowski, Strauss, Liszt i Mahler – pięciu tytanów i pięć niezwykłych temperamentów – tylko podczas Szalonych Dni Muzyki 2011!

Szykuje się nie lada gratka dla melomanów wszelkiej maści. 85 koncertów przez cztery dni, a na scenach 860 artystów z całego świata, wśród nich Sinfonia Varsovia, genialne akordeonowe Motion Trio, najlepsi folkowcy z Węgier – Muzsiks i zjawiskowa japońska skrzypaczka Sayaka Shoji i wielu, wielu innych. Bądźcie gotowi! Warszawskiego Szalone Dni Muzyki startują 29 września!

Więcej na www.SzaloneDniMuzyki.pl oraz www.youtube.com/user/szalonednimuzyki.