Witryna korzysta z plików cookie. Korzystając z serwisu zgadzasz się na ich przyjmowanie. Więcej.
ok

Polecane

TOP 20 pozycji, których FACECI najczęściej szukają w INTERNECIE

TOP 20 pozycji, których FACECI najczęściej szukają w INTERNECIE

12 sukienek nie tylko na Święta – przegląd sieciówek

12 sukienek nie tylko na Święta – przegląd sieciówek

10 pozycji seksualnych – idealnych dla LENIWEJ kochanki

10 pozycji seksualnych – idealnych dla LENIWEJ kochanki

CZY wpadłaś mu w oko? 12 znaków, że TAK ! ! !

CZY wpadłaś mu w oko? 12 znaków, że TAK ! ! !

10 KOMPLEMENTÓW, które chce usłyszeć KAŻDY FACET

10 KOMPLEMENTÓW, które chce usłyszeć KAŻDY FACET

10 kobiecych SZTUCZEK podczas seksu, których FACET nigdy nie zapomni

10 kobiecych SZTUCZEK podczas seksu, których FACET nigdy nie zapomni

15 RZECZY, na które FACET zwraca uwagę, gdy widzi Cię pierwszy raz

15 RZECZY, na które FACET zwraca uwagę, gdy widzi Cię pierwszy raz

Pizza na grubym czy na cienkim spodzie? Sprawdź przepisy na oba warianty

Pizza na grubym czy na cienkim spodzie? Sprawdź przepisy na oba warianty

8 sposobów, w jaki prawdziwy mężczyzna okazuje miłość!

8 sposobów, w jaki prawdziwy mężczyzna okazuje miłość!

6 dowodów na to, że on cię wykorzystuje emocjonalnie!

6 dowodów na to, że on cię wykorzystuje emocjonalnie!

8 fryzur i makijaży, których FACECI nienawidzą

8 fryzur i makijaży, których FACECI nienawidzą

12 Męskich Potrzeb w Związku, dzięki którym każdy FACET będzie szczęśliwy

12 Męskich Potrzeb w Związku, dzięki którym każdy FACET będzie szczęśliwy

TOP 13 pragnień w ŁÓŻKU, o które FACECI boją się nas prosić

TOP 13 pragnień w ŁÓŻKU, o które FACECI boją się nas prosić

U W A G A – 12 rzeczy, o które facet jest PIEKIELNIE zazdrosny

U W A G A – 12 rzeczy, o które facet jest PIEKIELNIE zazdrosny

16 pozycji do łóżka – idealne na MIKOŁAJKI

16 pozycji do łóżka – idealne na MIKOŁAJKI

10 NIESPODZIEWANYCH zachowań kobiet, które bardzo PODNIECAJĄ FACETÓW

10 NIESPODZIEWANYCH zachowań kobiet, które bardzo PODNIECAJĄ FACETÓW

Zostaw puste miejsce w Wigilię, czyli Bożonarodzeniowe obyczaje

W kulturach zachowujących tradycyjne obyczaje uważano, że "jaka Wigilia, taki cały rok". Zrywano się wczesnym rankiem, aby zdążyć z obrządkiem, sprzątaniem i gotowaniem. Napominano dzieci, aby grzeczne były, starano się nie narzekać i nie płakać.

Tego dnia nie należało niczego, nikomu pożyczać, by nie daj Boże z domu nie ubywało. Kto miał długi musiał je uregulować przed Wigilią, aby kiesa nie świeciła pustkami w przyszłym roku. Warto było mieć przy sobie chociaż kilka drobnych monet, a wysuszone łuski z wigilijnego karpia nosić w portmonetce.

Przy wigilijnym stole, z siankiem symbolizującym żłobek Jezusa, powściągano emocje starając się odnosić do bliskich jak najcieplej. By owego ciepła nie brakowało  w każdym dniu przyszłego roku.

 W obyczajowości słowiańskiej oczekiwano, by w wigilijny ranek do domu zawitał młody, krzepki mężczyzna (w niektórych rejonach Polski czekano na młodą kobietę), co zwiastowało pomyślność i szczęśliwość.

 – Przeżywanie wigilijnego dnia było ongiś jednym wielkim symbolem – tłumaczy dr Krzysztof Ruszel, szefujący rzeszowskiemu Muzeum Etnograficznemu, dodając, że ów dzień starano się przeżywać godnie i właściwie, wręcz wzorcowo.  Wokół stołu z siankiem pod obrusem, tworzono sytuację, którą obecni nazwaliby zrównywaniem społecznym. Do stołu mógł zasiąść zarówno parobek i dziewka służebna. Pojawiało się dodatkowe nakrycie (oraz puste miejsce) dla nieobecnych i ubogich, bo nikt tego wieczoru nie mógł odejść głodny od drzwi.

Z pola, sadu, lasu, wody

Główne potrawy wigilijne przyrządzano z ryb, a w dawnej Polsce na stół wjeżdżało nawet kilkanaście rybnych potraw, które traktowano jako jedną. Dwanaście potraw, które przyrządzała gospodyni symbolizowało 12 apostołów i najlepiej było, jeśli do stołu zasiadała parzysta liczba osób. Wszak wedle przekazów 13 biesiadnikiem Ostatniej Wieczerzy był przecież Judasz.

Tradycja nakazywała, by na stole znalazły się potrawy z pola, lasu, sadu, wody. Należało skosztować każdej, by niczego nie zabrakło domownikom w nadchodzącym nowym roku.

Do dzisiaj nad wigilijnym stołem często zawieszamy gałąź jemioły. Roślinę obdarzano mocami dobroczynnymi, przynoszącymi pomyślność pod warunkiem, że po świętach nie powędruje na śmietnik.

Burek mówi ludzkim głosem

W Wigilię ludzkimi cechami obdarzano zwierzęta, uważając, że o północy pogadają sobie, również o tym, jak je ludzie traktują. Krowy, konie, owce, psy , koty otrzymywały opłatek i resztki pożywienia z wigilijnego stołu. Do zwierząt gospodarz  (na Podkarpaciu miały ten obowiązek panny na wydaniu) szedł o północy, a w niektórych rejonach kraju – w Boże Narodzenie.

Można ukraść drzewo z lasu

Dr Ruszel przypomina, że w Wigilię dopuszczalne było zachowanie na co dzień nieobyczajne.

– Można było coś ukraść, na przykład drzewo z lasu. Nie, nie z sąsiedzkiego, ale z państwowego. To uchodziło. Z czasem kradzież sprowadzała się do przyniesienia choinki z lasu, zamiast drzewa opałowego. Uważano, że kradzież w Wigilię przez cały rok będzie przysparzać domowi dobytku.
 
Płazem uchodziły też pewne psoty. Bywało, że chłopcy wytargali na dach wóz konny, albo przykryli komin szklaną taflą wiec rankiem gospodynie ognia pod kuchnią rozpalić nie mogła, bo dym dmuchał jej prosto w oczy. Albo zamalowano okna, nawet jakąś cuchnącą mazią, którą zmyć trudno było.

Oczekuj pierwszej gwiazdy

Wigilię rozpoczynano wraz z ukazaniem się pierwszej gwiazdy na niebie, na pamiątkę Gwiazdy Betlejemskiej, którą prowadziła Trzech Króli do Stajenki .W pierwszych wiekach chrześcijaństwa dzielono się poświęconym chlebem zanim zastąpiono go opłatkiem symbolizującym miłość, pojednanie i przebaczanie.

Jeszcze po II wojnie światowej, w niektórych miejscowościach, Wigilię spozywano nie przy stole, lecz dzieży obwiązanej powrósłem i ustawionej pośrodku izby. Wszyscy wokół siedzieli na słomie, a w dzieży leżał bochenek chleba upieczony w dzień wigilijny z lepszej, bo pszennej, mąki. Obok bochenka leżało świecone ziele i opłatek. Wszyscy jedli z jednej miski. Do niedawna w niektórych domach spożywano wieczerzę na stojąco. Na znak szczególnej ceremonii.

O północy szło się na Pasterkę. Msza święta z 24 na 25 grudnia upamiętnia modlitwy i oczekiwanie pasterzy podążających do Betlejem, aby złożyć hołd Jezusowi.

Duchy w Boże Narodzenie

W pierwszy dzień świąt nie odwiedzano się.
– To był trochę dzień żałoby – w zamierzchłej przeszłości nie patrzono w lustro, nie czesano się nie myto, nie gotowano – wymienia etnograf. Wierzono, że w Boże Narodzenie duchy zmarłych odwiedzają swoich bliskich. Zostawiano im łóżko, domownicy spali na słomie rozesłanej w izbie, a stołu wigilijnego nie sprzątano, bo nuż duchy zechcą się posilić. A wszystko na znak łączności z zaświatami, z pokoleniami, które odeszły.
Dopiero po północy, już w św. Szczepana, można było uprzątnąć słomę z podłogi.

Etnograf przypomina, że kiedy w Boże Narodzenie gospodyni musiała rozpalić ogień pod kuchnią wówczas nie sięgała po słomę lecz wiązkę pachnących ziół, poświęconych w dniu Matki Bożej Zielnej.

Czas owsa

W św. Szczepana ludzie święcili owies w kościołach (był to dzień związany z magią urodzaju). Tradycja kościelna mówi, że ów owies przynosi się do kościołów na pamiątkę ukamienowania św. Szczepana. Tu i ówdzie obsypywano owsem kapłana przechodzącego przez świątynię. Owsianą ścieżkę zamiatał kościelny. Miał paszę na potrzeby gospodarstwa.

Owsem, jako najstarszym uprawianym przez człowieka zbożem, rzucano w dziewczęta.
A od drugiego dnia zaczynali chodzić kolędnicy, od domu, do domu, z kolędowaniem. Kolędowali aż do Trzech Króli. Chodzą do dzisiaj, zwłaszcza w Polsce południowej, z gwiazdą, szopką, turoniem. Odgrywają rajskie sceny. Do dzisiaj mówi się, że „tam gdzie turoń przychodzi, tam się wszystko rodzi”