Kultura

„Strach ma wielkie Google” w kanale dokumentalnym Planete

Pinterest LinkedIn Tumblr

Wyszukiwarka Google to flagowy produkt firmy Google Inc. i zarazem najpopularniejsza wyszukiwarka w Internecie. Celem amerykańskiego przedsiębiorstwa jest uporządkowanie i powszechne udostępnianie informacji. Czy tak jest? Czy Google Inc. filtruje dostępne treści? Odpowiedzi na to i inne pytania postarają się udzielić twórcy filmu „Strach ma wielkie Google”.

Szacuje się, że Google indeksuje ponad bilion witryn internetowych. To najpopularniejsza wyszukiwarka i bezdyskusyjny lider swojego segmentu usług w cybersieci. Z hegemoniczną pozycją znanej marki wiążą się jednak pewne zagrożenia, o których opowiada film Sylvaina Bergere’a i Stéphane’a Osmonta „Strach ma wielkie Google”, który zostanie wyemitowany w niedzielę, 8 sierpnia o 21:40 w kanale dokumentalnym Planete.

Gdy w 1998 roku dwóch doktorantów z amerykańskiego uniwersytetu Stanford zakładało własne przedsiębiorstwo, mało kto prognozował im sukces. Siergiej Brin i Larry Page mieli jednak wiele zapału i prawdziwego asa w rękawie: autorską metodę analizy powiązań hipertekstowych, która wkrótce miała zaprowadzić rewolucję w wirtualnej sieci. Wykreowana przez nich wyszukiwarka Google w ciągu niespełna ośmiu lat zdominowała Internet, a energia i inwencja dwóch młodych ludzi doprowadziła ich na szczyty cyberbiznesu.

Dziś Google Inc. jest potężną korporacją, zatrudniającą ponad dziesięć tysięcy pracowników, obecną na amerykańskiej giełdzie, której wartość szacowna jest na sto miliardów dolarów. Wciąż trwa jej globalna ekspansja. Sztandarowy produkt firmy stanowi dziś nie tylko przydatnego „szperacza”, ale też spełnia rolę niezmierzonej bazy danych – kopalni filmów, zdjęć, książek, grafik… Jak zapewniają włodarze przedsiębiorstwa, także i teraz ich działalności przyświecają te same pryncypia, co w czasach skromnych początków – pozostając nonkonformistami w świecie wielkiego biznesu, starają się zarządzać koncernem w sposób etyczny i uczciwy. Z tą deklaracją nie zgadzają się jednak krytycy Google.

W 2006 roku Google Inc. wkroczyło na rynek chiński. Okazało się, że internauci w Państwie Środka nie mogą swobodnie korzystać z wyników wyszukiwań haseł takich jak, „Tybet”, „Tajwan”, „Tiananmen”, „Dalajlama” czy „prawa człowieka”. W zamian za dostęp do wielomilionowej klienteli Google podporządkowało się wymogom władz w Pekinie i ocenzurowało niewygodne dla nich treści.
Ten przypadek unaocznił zagrożenia związane z rozrastaniem się wpływów popularnej wyszukiwarki. W sytuacji, gdy niezliczone rzesze internautów korzystają z niej codziennie w poszukiwaniu wiadomości, widać, jak łatwo jest Google Inc. filtrować dostępne treści.

Czy wolność słowa, która miała być fundamentalną wartością obowiązującą w cyberprzestrzeni, jest realnie zagrożona? Na to pytanie starają się odpowiedzieć twórcy filmu „Strach ma wielkie Google”, który zostanie wyemitowany w Planete, 8 sierpnia o 21:40.

Strach ma wielkie Google
(„Faut-il avoir peur de Google? ”)
film dokumentalny
Francja, 2007, 90 min.
reżyseria: Sylvain Bergere
najbliższe emisje
8.08, nd, godz. 21.40
14.08, so, godz. 14.20

Comments are closed.