ladybird23
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 5261
Rejestracja: 27 kwie 2007, 17:27

Re: Lato i Jesień 2011

25 sty 2013, 16:43

po co wogole ci lekarze sobie domniemuja przy rodzicach, przeciez sepsa to powazna choroba..ja bym chyba tam od zmyslow odchodzila :ico_olaboga:
a skad jej sie to zakazenie nerek wzielo wogole?cos powiedzieli?
grunt, ze idzie ku dobremu, trzymajcie sie cieplo :ico_sorki:

szkieletorek
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3423
Rejestracja: 25 maja 2011, 11:57

Re: Lato i Jesień 2011

25 sty 2013, 19:44


Awatar użytkownika
inia1985
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3491
Rejestracja: 14 sie 2009, 15:28

Re: Lato i Jesień 2011

25 sty 2013, 21:23

szkieletorek, współczuję przeżyć, biedna Lili... Zdrówka dla niej i wiele sił dla Ciebie, obyście szybko do domu mogły wrócić.

Awatar użytkownika
Kocura Bura
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 5842
Rejestracja: 07 mar 2007, 15:44

Re: Lato i Jesień 2011

25 sty 2013, 21:50

szkieletorek ufff.... dobrze,że już lepiej.
Teraz niech Lila szybko dochodzi do siebie i do domku wracajcie.

Kurde, ze mną tak samo było i z sepsą.
U mnie od tego kamienia, co mi zatkał moczowód.

Awatar użytkownika
izuś_85
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 9059
Rejestracja: 21 gru 2008, 21:25

Re: Lato i Jesień 2011

27 sty 2013, 11:55

hej dziewczyny

u nas tez chorowitki, Maja tydzień temu wczoraj Konrad, gorączka powyzej 39 stopni
ale już sie leczymy, ja też chora... buu


szkieletorek współczuję, i życzę szybkiego powrotu do zdrowia

szkieletorek
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3423
Rejestracja: 25 maja 2011, 11:57

Re: Lato i Jesień 2011

27 sty 2013, 12:49

No to widzę że i wy chorujecie .Zdrówka dla was.
Ja właśnie miałam telefon z ogłoszenia w sprawie opieki nad dzieckiem .Pani ma przedyskutować sprawę z mężem i da znać.
Fajnie by było.

U nas nic nowego.Nie pogarsza się a czy lepiej to nie wiemy bo w weekend nie robią wyników.W poniedziałek będzie wynik z posiewu krwi czy jakaś bakterie udało się wyhodować.Jeśli będzie dobrze to we wtorek do domu.

nina0226
Zrobiłem Magistra z forum!
Zrobiłem Magistra z forum!
Posty: 1422
Rejestracja: 25 lis 2010, 18:21

Re: Lato i Jesień 2011

27 sty 2013, 13:57

Hej dziewczyny jestem juz we Francji narazie sie ogarniamy. Uczymy sie francuskiego ale na razie dogadyjemy sie po angielsku. Paryż jest piękny rzeczywiście to miasto zakochanych. Pogoda narazie ponure ale ciepłej niż w Polsce jakieś 6-10 stopni mamy. A jak przylecielismy to śnieg leżał Francuzi na letnich oponach nie radzili sobie na drodze. My raz tez o mały włos lezelibysmy w rowie ale sie udało. Jak będę miała internet to was poczytaj na razie pisze z komórki. Ps. Alanek swietnie dogaduje sie na migi z Francuzami hehe lepiej niż my hehe

szkieletorek
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3423
Rejestracja: 25 maja 2011, 11:57

Re: Lato i Jesień 2011

27 sty 2013, 14:05

Kocura zapomniałam zapytać. Proszę napisz co to u ciebie dokładnie było z ta sepsa,jak się to stało jak wyleczyli cie oraz czy po wszystko już było ok i czy nie wraca to.

szkieletorek
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3423
Rejestracja: 25 maja 2011, 11:57

Re: Lato i Jesień 2011

27 sty 2013, 14:10

A my właśnie pijemy kawę z baru .Lili bawi się ładnie ale nie dość że mamy zakaz wychodzenia z pokoju który jest malusi i ciasny to dziś mnie opieprzyli że mała bawiła się na kocu na podłodze.Ja wiem że tu pełno zarazków ale no ciężko jest mi dziecko trzymać cały dzień na kolanach rekach czy w łóżeczku.Ona po prostu się bawić chce i nudzi się jej w jednym miejscu.

Apetyt nie wiem czy pisałam ale ma za 2 albo nawet 3 .Ciągle tylko mówi mniam mniam .Rano jak wstaje to pierwsze słowo to mniam mniam . Ja się ciesze bardzo z tego.A raz lekarz zwrócił mi uwagę że ona ma duży brzuszek .Ja mówię bo dużo je i czy to coś złego.Ale mówił że skoro chętnie je, kupki ok nie ma z tym problemu więc nie mam czym się przejmować.

Awatar użytkownika
Kocura Bura
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 5842
Rejestracja: 07 mar 2007, 15:44

Re: Lato i Jesień 2011

27 sty 2013, 23:08

Hej :-)

szkieletorek dobrze,że Malutka ma apetyt.
No i podziwiam,że się musicie gnieździź w małym pokoiku :ico_sorki:
Maciek by chyba oknem uciekł :ico_haha_01:

Ja wylądowałam w szpitalu z kamieniem, który zatkał mi jeden moczowód i podejrzewam, że mocz się cofał i zasyfił mi krew, bleee...
No i zaczęło się mega gorączką i mega dreszczami, dziwne to było :ico_noniewiem:
Ja sobie kompletnie nie zdawałam sprawy z mojego stanu, nic, zupełnie, myśłam,że to ten kamień...
No i potem mnie przenieśli do tego pokoju koło pielęgniarek i leżałam pod dziwnymi sprzętami, bo ciężko mi było oddychać, więc był tlen, monitor jakiś tykał i non stop jakieś kroplówy i ciągle mi krew badali.
Ja sobie z tego zdałam sprawę dużo później, bo wtedy leżałam tam, jakby poza światem.
Dopiero później myślałam, co ten M. musiał przeżywać :ico_placzek:
Ciężko do tego wracać.
A teraz jest dobrze :-)
U Was też tak będzie, widać,że Lilcia ruchliwa :-)

Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 39 gości