szkieletorek
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3423
Rejestracja: 25 maja 2011, 11:57

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 09:16

No to moja jest dzieckiem które zabawek nie potrzebuje za wiele a właściwie prawie wcale.Ma ich bardzo malutko a nawet połowa się nie bawi.Najbardziej lubi bajki i puzzle. A zaraz potem są garnki miski ale nie te zabawkowe tylko te co w kuchni używamy.Dlatego ja nie mam żadnego problem gotować przy niej bo ona jest w raju.Wyciąga masę garnuszków miseczek, rożne przyprawy (zamknięte opakowania) i zabawa na całego. Przedwczoraj robiłam obiad z 2 dań i zajęło mi to dużo czasu bo jakoś koło 3 godz a dziecka w tym czasie prawie nie miałam.

Nie wiem czy tutaj na wątku pisałam o sytuacji z teściem w ostatnim czasie. No w każdym razie dziś w nocy zmarł w szpitalu.Więcej nic nie wiem bo mąż dopiero pojechał załatwiać wszystko i dowiadywać się ale w sumie to było do przewidzenia bo już od kilku dni nic nie jadł tylko kroplówki trzymały go .

nina0226
Zrobiłem Magistra z forum!
Zrobiłem Magistra z forum!
Posty: 1422
Rejestracja: 25 lis 2010, 18:21

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 11:18

Szkieletorek przykro mi. Choć z drugiej strony przynajmniej się nie męczy a mąż nie widzi jego cierpienia.
Elibell też myślałam o furbim. Ale znowu koszt takiej zabawki zdecydowanie przerasta jej wartość. Do tego ja nie przepadam za "stworami z kosmosu". W ogóle jak szukałam tych zabawek to rozwalila mnie jedna. Jakiś pluszak potworek którym dziecko ma rzucać, kopać go, itp. A on wzamian będzie wydawał różne dźwięki. No przegiecie jak dla mnie. Ja uczę Alana że zabawki się szanuje i wszystkich do około też. Taka zabawka nieźle miesza w główce małemu dziecku. A co do ciastoliny to trochę się boję że będzie ją jadł. No ale spróbować mogę nawet jakby co to schowam i wyciągnę za parę miesięcy ;)

ladybird23
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 5261
Rejestracja: 27 kwie 2007, 17:27

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 12:24

szkieletorek, tym samym u ciebie sie sprawdza "nic tylko stworzona do rodzenia dzieci" :-D super, ze tak latwo i szybko poszlo, ale musze powiedziec, ze jezeli tak chwalisz swoja polozna, to pewnie ona w duzej mierze przyczynila sie do latwiejszego rodzenia..u mnie z Kala bylo podobnie, o 19 do szpitala, super atmosfera, wspierajacy maz, podtrzymujaca na nonono i w 3 godz, Kala na swiecie, takze atmosfera w samym szpitalu juz lepiej nastraja..teraz nic tylko, zeby Martynka zdrowo rosla :ico_sorki:
a smierci tescia wspolczuje, przychodzi mi na mysl teraz znow jakas prawda ludowa "jedno sie rodzi, drugie umiera" :ico_noniewiem:

nina nie mam pojecia co chlopcow w wieku naszych mozna kupic, moje chrzesniaki od malenkosci bawia sie lego i kazdy nowy zestaw jest dla nich super, hiper niespodzanka :ico_noniewiem:
a moja Kala to taka "mamuska" uwielbia lale, petshop'ki, zwierzatka i ludki z little people i domki, w tym roku stawiam na jakis domek dla Petshop'ow i jakie figurki :-)
starsza chce bajke i gre Scooby Doo i tez jakis gadzet dla Petshop'ow,
u nas zabawka do ktorej nawet 6 letnia Mila wraca sa budynki i ludziki z Fisher Price Little People, poza tym chyba nie ma nic co ja do tej pory interesuje, nic z tych wszystkich interaktywnych, a Kala to jedynie na krzesełku uczydełku siada od czasu do czasu i wezmie szczeniaczka uczniaczka do tanca, ale to raczej sporadycznie, ksiazeczki, telefoniki, gasienice nic sie u nas nie sprawdzilo :ico_noniewiem:

szkieletorek
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3423
Rejestracja: 25 maja 2011, 11:57

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 12:33


ladybird23
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 5261
Rejestracja: 27 kwie 2007, 17:27

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 14:54

z takim dzieciatkiem to na poczatku najlepiej zdala od wielkich skupisk ludzi, a szpitale to juz wogole..
a twoj tesc jakos przewlekle chorowal czy tak nagle sie do szpitala dostal?
a Lilusia nie wchodzi ci na kolana jak trzymasz Małą?jak dajesz cyca?

szkieletorek
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3423
Rejestracja: 25 maja 2011, 11:57

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 15:42


nina0226
Zrobiłem Magistra z forum!
Zrobiłem Magistra z forum!
Posty: 1422
Rejestracja: 25 lis 2010, 18:21

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 16:35

Słodka Lilcia. Fajnie że tak Ci pomaga i że kocha siostrzyczke. Mi Alan też sporo pomaga przy Lukasie. Szczerze mówiąc to niespodziewalam się, że dwuletnie dziecko jest w stanie tyle zrozumieć i być tak opiekuńcze.
A co do Lilci urazu to niestety jest to możliwe. Tak mają dzieci które non stop przebywają z mamusią lub tatusiem. Alan też tak ma. Jak któregoś razu poszliśmy na imprezę to całą noc na nas czekał. Przysypiał i budził się. Później nie opuszczał mnie na krok. Jak szlam do toalety to pchal się ze mną. Nawet do sklepu czy do piwnicy nie chcial mnie wypuścić. Już mu minęło na szczęście

Awatar użytkownika
inia1985
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3491
Rejestracja: 14 sie 2009, 15:28

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 20:18

Hej Dziewczyny,

Sorki, że się nie odzywam, jakoś nie mam czasu, co przysiadam do komputera, to ciągle "coś.

szkieletorek, super, że tak świetnie sobie radzisz, a i twoja relacja porodu jest bardzo optymistyczna ;-) Dobrze, że szybko wyszłaś ze szpitala, bo Lilcia dopiero by się stęskniła...

Przepraszam, że nie odpiszę personalnie. Postaram się częściej do was zaglądać.

Ja czuję się dość dobrze, lepiej niż wcześniej. Kość ogonowa odpuściła, bo już tak nie chodzę dużo (jak zliczyłam, robiłam dziennie ok. 10-15 km na piechotę, a to nie mało). Teraz się wysługuję innymi, do tego przymusowo siedzę w domu, bo odkąd Tusia chodzi do p-kola to Piotrek mi dużo choruje (ja z resztą też ciągle podziębiona). Aktualnie Piotrek przyjmuje pierwszy w życiu antybiotyk, do tego w zastrzykach, bo nie chciał łykać zawiesiny...
Denerwuję się przed porodem bardzo, brakiem przygotowania i wizją kolejnego porodu. A gdy dzieci zaczynają, jak na jakiś sygnał, razem fisiować i robić wszystko by mnie wpienić, to nie widzę w naszym domu miejsca dla noworodka. Nie mam pojęcia jak ja sobie poradzę...

Awatar użytkownika
martasz
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
JEEEST! Przekroczyłem 1000 postów!
Posty: 1050
Rejestracja: 01 mar 2011, 16:58

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 21:34

Ja to się trochę boję mieć drugie dziecko :ico_noniewiem: teraz jest tak fajnie, Antoś jest samodzielny, bezproblemowy, no wygodnie nam no :) A teraz kupiliśmy mieszkanie, 3 pokoje i też jest fajnie urządzone pod naszą trójkę :)) Może za rok pomyślimy :) Chyba, że jakiś nagły impuls :D

Co do prezentów to my już kupiliśmy na mikołajki grę "Gdzie jest żabka", a lego duplo pod choinkę:

Antonio uwielbia lego, ma ich już dużo i dzień w dzień się bawimy, albo sam się bawi :)
Jakiś czas temu dostał taki pociąg:

Uwielbia go i prawie codziennie się nim bawi i chyba jedni dziadkowie dokupią mu dodatkowe tory i mosty :) Antoś mówi: "Będę kolejarzem" :) Co od drugich dziadków i pradziadków dostanie to jeszcze nie wiem :) A o piesku interaktywnym tez myslałam, ale tak jak mówicie sztuczne są strasznie :ico_noniewiem:

Inia będzie dobrze, musi być. A jak mąż? Wspiera Cię?

szkieletorek
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3423
Rejestracja: 25 maja 2011, 11:57

Re: Lato i Jesień 2011

15 lis 2013, 22:01


Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 23 gości