moni26
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 5989
Rejestracja: 09 mar 2007, 11:55

16 cze 2009, 16:37


Marzena25
Częstowpadacz na plotki
Częstowpadacz na plotki
Posty: 139
Rejestracja: 07 mar 2007, 13:48

25 cze 2009, 12:52

witam serdecznie, ja do niedawna tez mialam ten problem. Moja Natalka ma ponad 3 lata i ciagle chodzila ze smokiem i pielucha tetrowa w reku. Probowalam wszystkiego i ale bez efektu. Ktoregos dnia kiedy wrocilismy od siostry powiedzialam ze smoczek zostal u niej. Kazala po niego jechac wiec dziadek pojechal po niego. Dzwonila do niego ale dziadkowi popsul sie samochod telefon i nie wiedzielismy gdzie jest :) czekalismy az sie odezwie i przyniesie smoka z pielucha. Az w koncu zmeczona zasnela, caly czas mowilam do niej ciekawe co z dziadkiem, szkoda go itp. Rano bardzo wolala wiec wycielam wielkie dwie dziury w nim i dałam jej go mowiac ze dziadkowi smoka zabral pies i go pogryzl.Jak bedzie ssala to dziury beda coraz wieksze. Nowe smoczki oczywiscie na recepte ona jest juz duza i pani doktor nie przepisze. Dziury sie powiekszaly i mowilam zeby go oszczedzla:) caly dzien zabawialam ja zabierajac na place zabaw, parki, zoo. Wieczorem z 3 godz opowiadalam bajki, i inne historei az zmeczona padala. No i mowilam ze za kazdy dzzien bez smoczka dobra wrozka pod poduszka rano zostwi jej prezent. Była rano wniebowzieta jak znajdywala prezenciki. Odzwyczaila sie ku mojemu zdziwieniu szybko.
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Iza@
Mistrz pióra
Mistrz pióra
Posty: 424
Rejestracja: 08 mar 2007, 20:22

13 paź 2009, 18:44

Najważniejsza konsekwencja :-)
U nas było tak że wyznaczyliśmy dzień na rezygnacje ze smoczka . Rano wszystkie 4 położyliśmy na stole w kuchni z podciętymi czubkami .
Mirelka je zobaczyła nie płakała , powiedzieliśmy że myszki pogryzły .
Zrozumiała ku naszemu zaskoczeniu nie przejęła się brakiem smoków. Obyło się bez histerii płaczów a jak ktoś ją pytał o smoka sama mówiła że myszki pogryzły.

Awatar użytkownika
aniaj84
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2186
Rejestracja: 11 lip 2008, 21:34

20 lis 2009, 23:24

ooojjjjj u nas walka ze smokiem trwała dośc długo!jak młody skoczył 2 latka moja mama ciągle mi przypominała:ania oducz go smoka! ciężko mi było, tym bardziej,że ze smikiem wyglądał tak słodko! pewnego wieczoru jakos się przemogłam i poprpstu mu go nie dałam do snu! nie mógł w ogóle biedaczek zasnąć, popłakiwał mi, wiercił sie- a mi myślałam,że serce peknie! no w końcu usnął! na drugi dzien może z dwa razy zawołał smoczka! ale mu go nie dałam!najbardziej sie bałam usypiania, ale było coraz lepiej ! i tak już bez smoka dajemy rade prawie rok!

Małgorzatka
Cyber rusałka
Cyber rusałka
Posty: 7230
Rejestracja: 08 mar 2007, 12:27

21 lis 2009, 00:13

My tez juz odsmoczkowani :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: z jakieś 3 miesiące :-D

U nas było tak:
Pewnego dnia rano jak się obudził Wojtuś i zostawił smoczek na łóżku to mu go wzięłam i nożem odcięłam sama końcówkę smoczka, żeby powstała w nim mała dziureczka. I odłożyłam na miejsce jak zawsze. No i jak chciał possać to nic mu nie mówiłam tylko jak zawsze się zachowywałam ...jak ją wsadził do buzi to od razy poczuł, że coś nie tak i przyleciał do mnie pokazać. A ja mu na to, że łała ma chory brzuszek, bo przyszedł bebok i mi troszkę brzucha odgryzł i trzeba go do lekarza oddać. Nie bardzo mu się to widziało więc skończyłam temat ale smoczek już nie za dobrze mu się ssało więc go odłożył. Najgorzej w nocy było ale co wsadził go do buzi to go denerwował, więc stwierdził ,że bez będzie spał. Rano znów odcięłam kawałek i powstała mega dziura bo tak codziennie odcinałam i odkładałam na miejsce, wiec teraz jest tuz sam trzonek :ico_haha_01: . To tak naturalnie było..ale smok musiał pozawijany wisieć na wieszaku jakiś czas tyle, że z nim nie spal tylko patrzył. Teraz już nawet nie wspominam o smoczku.

[ Dodano: 2009-11-20, 23:18 ]
Iza@ Ten sam sposób widzę :ico_haha_01:

Awatar użytkownika
Mama_Ania
4000 - letni staruszek
Posty: 4805
Rejestracja: 03 kwie 2007, 14:18

22 lis 2009, 12:14

Małgorzatka, ja robiłam dokładnie tak samo. Ale przez pewien czas musiała trzymać go przynajmniej w rączce.

Awatar użytkownika
lulu81
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3150
Rejestracja: 09 mar 2007, 18:03

06 gru 2009, 16:58


Loft
Noworodek Forumowy
Noworodek Forumowy
Posty: 4
Rejestracja: 14 paź 2016, 10:11

Re: Sposoby na oduczenie 2-latka od smoka...

25 paź 2016, 12:07

Moja córeczka ze smokiem chodziła do 26 miesiąca. Smoka pozbyliśmy się z dnia na dzień, po prostu po pewnym napadzie histerii o smoczek, doszliśmy do wniosku, że pora się przyjaciela pozbyć. Smok poszedł w odstawkę natychmiast ;) najgorszy był pierwszy dzień, ale dzięki konsekwencji po tygodniu dziecko przestało wspominać smoczek.

Ewelina5
Rozkręcająca się gaduła
Rozkręcająca się gaduła
Posty: 16
Rejestracja: 31 paź 2016, 18:32

Re: Sposoby na oduczenie 2-latka od smoka...

31 paź 2016, 19:31

Pomału odcinać końcówkę smoczka aż do stanu że dziecko go nie akceptuje i nie chce już :-) Tylko w pierwszych dniach do snu daje się dobry smoczek.

rella23
Noworodek Forumowy
Noworodek Forumowy
Posty: 4
Rejestracja: 09 lis 2016, 22:37

Re: Sposoby na oduczenie 2-latka od smoka...

09 lis 2016, 23:10

U mnie pomysł z odcinaniem końcówki smoczka nie wypalił. Ale pewnego dnia wykorzystałam pewną sytuację. A mianowicie mój 2,5 latek kładąc się do snu zaczął szukać smoczek w misiach. Zaczęłam więc go szukać razem z nim. Młody co chwila mówił, że nie ma rozkładając rączki. Wtedy powiedziałam mu, że chyba misie mu zabrały smoczka, bo stwierdziły, że jest już duży chłopak i nie potrzebuje. Synek jak nigdy położył się bez marudzenia spać bez swojego smoka. Aż byłam w szoku, że obyło się bez płakania. Potem go jeszcze wspominał przez kilka dni, ale już nie płakał za nim:)

Wróć do „Mam dwa latka, dwa i pół”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości