szpileq
Towarzyska dusza
Towarzyska dusza
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2009, 00:55

Singielka po 30 to stara panna?

14 lip 2011, 14:52

Macie w swoim otoczeniu kobiety, które przekroczyły lub właśnie przekraczają próg 30 lat i nadal nie są w stałym związku, albo nie są od dłuższego czasu w ogóle w żadnym związku? Takie kobietki jak te opisane w tym link usunięty przez obsługę forum . Jak jest z opinią na temat takich dziewczyn? Traktowane są jak stare panny a może jak kobiety sukcesu i pracoholiczki.
Jak są postrzegane przez społeczeństwo?

Ja powiem wam, że mam raptem 25 lat, za rok co prawda wychodzę za mąż, ale wszystkie moje najbliższe znajome są zamężne, mają już dzieci i kiedy się z nimi spotykam naprawdę czasami czuję się dziwnie. Jak może się więc czuć w takim wypadku taka 30 letnia singielka?
Ostatnio zmieniony 14 lip 2011, 14:58 przez szpileq, łącznie zmieniany 1 raz.

mal
Wodzu
Wodzu
Posty: 17507
Rejestracja: 06 mar 2007, 13:33

14 lip 2011, 15:04

szpileq, proszę zapoznać się z regulaminem forum i nie linkować nam


elibell
4000 - letni staruszek
Posty: 4833
Rejestracja: 12 sty 2011, 23:45

14 lip 2011, 17:58

różnie to bywa w moim otoczeniu, większość 30 ma już ustabilizowane życie rodzinne i zawodowe, ale bywają i takie kobiety, które są same z wyboru lub z innych przyczyn, mam koleżankę która po 12 latach związku rozstała się z facetem, a plany mieli ogromne, jednak 12 lat to nie mało. I dziś ma 30 lat i można powiedzieć, że jest po przejściach tyle, że nie ma dzieci. Jeżeli komuś jest dobrze być samemu, lubi swoja niezależność, to czemu od razu nazywać stara panną, nie lubię tego określenia. Znam też takie co już są po rozwodzie a nie mają jeszcze 30.

szpileq
Towarzyska dusza
Towarzyska dusza
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2009, 00:55

15 lip 2011, 08:25

W moim otoczeniu rzeczywiście szybko wszyscy pozakładali rodziny. Momentami jednak mnie drażni takie podejście, że Ci ludzie traktują swoich znajomych, tych nie będących jeszcze w związku lub nie mających dzieci jakby nie byli do końca wartościowi. I nie mówię tutaj o rodzicach, ciociach, wujkach, którzy cały czas pytają kiedy wreszcie weźmiesz ślub po to, żeby potem pytać kiedy będzie dziecko, tylko właśnie o rówieśnikach. Już nie raz usłyszałam coś co można było zinterpretować jako uwagę w stylu "co ty możesz wiedzieć o życiu". Wydaje mi się, że takie kobiety, które nie mają założonej własnej rodziny czują na sobie brzemię tego, że ciągle muszą innym udowadniać swoją wartość np. wykształceniem, pozycją zawodową itp.

Awatar użytkownika
pestka
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2033
Rejestracja: 16 mar 2007, 09:46

24 lip 2011, 12:34


NICOLA_1985

25 lip 2011, 21:47

moim zdaniem określenie "stara panna" jest bezsensu.... może ktoś woli życ w wolnym związku , nie legalizowac tego na papierku bo nie ma takiej potrzeby.. albo woli życ samotnie.. w ogólę nie lubię szufladkowania ludzi... :ico_noniewiem:

elibell
4000 - letni staruszek
Posty: 4833
Rejestracja: 12 sty 2011, 23:45

28 lip 2011, 13:02

Gabi, stedy ciotki i babki będą gadać, że sobie nieudacznika wzieła bo na nic lepszego jej nie było stać. więc lepiej być samej jak z kimś, a ciotki i babcie życia za nas nie przeżyją;)

mal
Wodzu
Wodzu
Posty: 17507
Rejestracja: 06 mar 2007, 13:33

28 lip 2011, 14:13

ludzie to zawsze lubią sobie pogadać czy tak zrobi czy inaczej :ico_oczko: ale ważne by "mnie" było dobrze :ico_oczko:

Awatar użytkownika
Limonetka
Towarzyska dusza
Towarzyska dusza
Posty: 42
Rejestracja: 12 mar 2011, 15:39

30 lip 2011, 19:12


Wróć do „Być kobietą”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości