Zgadzam się z przedmówczyniami że ruch to podstawa. Ja po porodzie do formy wróciłam dzięki meeeega długim spacerom z Jasiem. Robiłam je takie długie, bo mały na początku bardzo dokuczał i wózek podczas spaceru to było w zasadzie jedyne miejsce w którym spał spokojnie.
Dlatego mimo zmęczenia ...