Moja kupela jakis czs temu jak wyjezdzala od swojego mena to na papierze toaltetowym pisakiem napisala mu pare slow.Biedak nie mial czym tylka podcierac bo papieru mu szkoda bylo...,ale sie usmialam jak mi to opowiadala
W gruncie rzeczy chodzi mi o to,ze warto czasm swojego pana czyms zaskoczyc

Dziś chyba też go dorwe bo po wczorajszym to tak mi się chce że szok