tez maialm tak na poczatku ze nie chcial zasypiac sam i wyl i wyl i wyl i zaczynalam od tego ze kladalm go az do skutku, on wstawal ja go kladlam i tak z czasem siadalam coraz dalej dalej az w koncu od lozka kawalek a teraz juz moge sobie robic co chce.. o dziwo dosc szybko nam to poszlo
za to maly mi te usypianie rekompensuje w swim zachowaniu
moj babel spi jeszcze, ale zaraz musze wejsc tam do pokoju po portfel bo zapomnialam
w nocy po 5 obudzil sie i darl sie jakby go ktos ze skory obdzieral, nie przypuszczma ze to zeby bo od razu go wzielam do siebie i zasnal w ciagu sekundy
nie mialam po prostu sily go glaskac i uciszac, wiec poszlam po najprostszej lini

