poza tym masakrycznie sie nudze....naprawde.....Maya wymysla zabawy i podgryza gruszke.....a ja najadlam sie krowek i juz nic nie wcisne w siebie....
przed chwilka mialam mala rozrywke-przyszla poczta i byly rachunki za gaz i prąd
no to faktycznie rozrywka na calego...przed chwilka mialam mala rozrywke-przyszla poczta

zartujesz chybajak sie przeprowadze do tej wawy to pracowac nie bede dopoki mloda do przedszkola nie pojdzie...
no wiesz tu mam z kim zostawic Kinge, a tam na nianie nie zarobie, albo bede musiala oddac wszsystko co mam, podobnie ze złobkiem...doris napisał/a:
jak sie przeprowadze do tej wawy to pracowac nie bede dopoki mloda do przedszkola nie pojdzie...
zartujesz chyba

Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość