aniabella, tak, jak tylko będziesz w zasięgu neta to daj znam znać

no dokładnie.... i ja tego się trzymam, nawet nie myślę o tym, żeby brać jakies leki, choćby no-spę i latać do lekarza, bo póki nie plami się/krwawi i te skurcze nie są regularne, noo i nie sączą się wody to nie ma problemu...Dziewczyny takie skurcze w trzecim trymestrze - do kilku dziennie - to norma, czasami bywają nawet bolesne. Dopóki nie są regularne, to nic się nie dzieje. Jednak to dobrze mieć lekarza, który ma usg, mierzy szyjkę na każdej wizycie i niepotrzebnie nie straszy.
I tak właśnie powinno być,na co patrzec tam co 3 tyg,zwłaszcza jak się nic nie dziejea mi nikt nie zaglądał od pierwszej wizyty i żyję i mam nadzieję, że tak zostanie do porodu... bp tutaj takie podejście mi się podoba, ja w Polsce po każdej wizycie u gina plamiłam i miałam skurcze
mój gin robi badanie na każdej wizycie, ale tak że ja tego prawie nie czuję i trwa to chwilkę. Usg dopochwowe trwa z 5 sekund - tylko tyle żeby szyjkę zmierzyć. Raz na cztery tygodnie to jest do wytrzymania. Za to usg przezbrzuszne robi dłużej i mogę dzidzie dokładnie obejrzeć.ja w Polsce po każdej wizycie u gina plamiłam i miałam skurcze - także odpowiada mi podejście, że dopóki nic się nie dzieje to się niepotrzebnie nie grzebie..a objawy skracającej się szyjki są odczuwalne przez ciężarną bez zaglądania....
wczoraj znalazłam coś takiegoale za to pobuszuję z rana na aukcjach na ebay'u, może cosik wypatrzę fajnego
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość