rybcia82, no to faktycznie, ja mojego pomimo ze wraca po 12 h do domu zawsze staramsię do czegos zagonic, na szczescie nie jest uzalezniony od mamusi i potrafi sam wiele rzeczy zrobic, choc czasem trzeba mu wprost powiedziec bo sam nie wpadnie Beata_Tychy, nonono nie możemy się w tej kwestii dogadac, ja bym wziela to mieszkanie co pokazywalam Ci zdjecia na otodom, a mojemu ono cos nie pasi i woli to od tego kretacza... wiec nonono dopóki my sie na cos nie zdecydujemy to nic nie będzie ;-(
rybcia82 moj podobnie sie zachowywal, komp obiadu nie albo tak jak zawialo, kolacji tez roznie, i sie zylo przez miesiac w ciszy obok siebie nie ze soba
Beata_Tychy, Ciebie to w ogoóle podziwiam za cierpliwosc w tamtej sytuacj, a jednoczewsnie współczuję bo to starsznie przykre mieszkac obok siebie przez miesiąc