HEJ... widziałam dziś moje maleństwo! nawet nie sądziłam, że mogę mieć dziś usg ( takie krótkie nieplanowane ). widziałam główeczkę, nóżki, rączki, rączkami to całkiem nie źle maleństwo machało. niesamowicie dobrze to było widać.
test pappa został określony dobrze, czyli z niskim ryzykiem, bez wskazań do dalszych badań w tym zakresie. drugi raz chyba bym tego badania nie robiła.... ale co raz więcej lekarzy uważa je za standardowe dla kobiet w ciąży bez względu na wiek. na zachodzie to właśnie standard. ale badanie to powoduje lęk. spory lęk przed którym nie ma jak uciec. a najgorsze, że wynik nigdy nie jest całkowicie jednoznaczny. albo znajdziesz się w grupie ryzyku wysokiego lub niskiego. to badanie nie wyklucza wad całkowicie i nie potwierdza też ich istnienia. po określeniu ryzyka albo zaprzestajesz dalszych badań choć nie wyklucza to wad, albo musisz wykonywać dalsze badania... .
ciąża to czas radości, ale też ( przynajmniej dla mnie ) to czas wielu lęków. zawsze byłam panikarą, szybko się denerwowałam..., ale teraz to się chyba nasiliło. brakuje mi trochę spokoju, takiego wewnętrznego, takiego w mojej głowie.
i rozczarowują mnie lekarze. niestety.
chętnie bm się odprężyła przy winie z przyjaciółką... gdybym tylko mogła
