boszzzz... jaka Martalka??? ja tam nie jestem gotowa!! aaaaaa!!!
Póki co trzymajmy kciuki za
Nicolę i mmartę
Nicola, oj będę myśleć jutro o Tobie intensywnie!!
Julchik, jeszcze troszkę i zrealizujesz plan zamknięcia spraw uczelnianych :) Pięknie!!! Podziwiam!!
Anja, jeszcze troszkę... Trzymaj się. Pilnuj tego ciśnienia, żeby cię przypadkiem nie dopadł jakiś stan przedrzucawkowy czy coś!
A resztę dolegliwości bólowych, o ile są związane z ogólnym zmęczeniem organizmu a nie ciążą/brzuszkiem, staraj się olać... albo rozruszać. I odpoczywać w miarę najwięcej.
Ja wczoraj jak zleciłam mężowi wszystkie (oprócz zrobienia kolacji) czynności okołodzieciowe wieczorne, i sama poszłam leżeć, potem spać, rano czułam się o wiele lepiej. Teraz znowu doopa zbita ;) tzn pośladek i cała prawa ciała/biodro/noga/plecy bolą... ale cóż... ciało ma już dość ciężaru. co zrobić.
łażę z tym bólem już sporo czasu. I jest coraz ciężej.
Dopadło mnie jakieś przeziębienie (gardło, kichanie).. Bartka chyba też, bo padł dzisiaj po przedszkolu i śpi

Jak nie mój energiczny Bartuch tylko jakiś flaczek. Dobrze, że gorączki nie ma...