spadlamznieba, to dobrze, że nic Ci nie jest. Wystraszylaś nie tylko siebie ale i nas.
Była lekarka, obejrzała go nie przepisała praktycznie żadnych lekow tylko przeciwgorączkowe i kazała nawadniać, małymi lyczkami a często. Nie zmuszac do jedzenia, dieta ścisla przez kilka dni. Wyszła a Antek znowu zwymiotował

może to byc wirus albo zatrucie nie umiała tego stwierdzić, na wszelki wypadek Franek będzie nocował u babci. Ja dzis odpuszczę sobie ten jeden zabieg, jutro będę myślała co robić, najwyżej poprosze sasiadke żeby mogła przyjść na godzinkę albo babcia może przyjedzie. Zobaczymy jak to będzie. Mąż niestety pracuje do północy więc nie podmieni mnie, a szkoda bo te zabiegi to akurat bardzo przyjemne są.
A na domiar złego to spac nie moglam bo cale nogi mi wysypało w jakieś swędzące krosteczki. Podejrzewam, że to może być że posmarowalam kremem zaraz po goleniu i taki efekt, echhh... za głupote sie słono płaci.
