
mój też chciał być, ja też chciałam, ale postawiłam mu ultimatum ,że nie ma przecinać pępowiny i nie ma TAM podchodzić (żeby tego nie widział), ma tylko trzymać mnie mocno za ręce i przeć ze mną:) no i ostatnio powiedział, że jednak nie...Ja Oliwkę rodziłam z moim , ale jak się zakleszczyła i zabrali mnie na cesarkę to musiał poczekać na korytarzu , ale teraz też ze mną będzie
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 1 gość