Awatar użytkownika
spadlamznieba
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3267
Rejestracja: 11 sie 2010, 14:57

08 lis 2010, 13:21

no kochana tylko miesiąc Ci został, więc możesz się spodziewać rozwiązania lada chwila
powiem Wam, że dopiero wczoraj wieczorem dotarło do mnie, że poród może odbyć się w każdej chwili. To oczekiwanie jest chyba najgorsze...

buzok14
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2950
Rejestracja: 16 lip 2010, 20:49

08 lis 2010, 13:24

To oczekiwanie jest chyba najgorsze...
wiem coś o tym, tymbardziej, że ja to już w szpitalu leżalam 2 tyg przed porodem w pierwszej ciąży, to czekanie było okropne :ico_sorki: , a potem jeszcze 8 dni po porodzie, w sumie spędziłam w szpitalu prawei miesiąc :ico_olaboga:

Awatar użytkownika
spadlamznieba
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3267
Rejestracja: 11 sie 2010, 14:57

08 lis 2010, 13:25

buzok14, boje sie. boje sie że nagle coś mnie złapie, że wcześniej urodzę to chyba njaabrdziej sie boje.

buzok14
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2950
Rejestracja: 16 lip 2010, 20:49

08 lis 2010, 13:29

buzok14, boje sie. boje sie że nagle coś mnie złapie, że wcześniej urodzę to chyba njaabrdziej sie boje.
ale to normalne, że się boisz, ja też uwiez mi mimo, że to drugi poród, i może tymbardziej się boje, bo wiem co mnie czeka :ico_olaboga: . Ale wiesz jak się pocieszam? Tłumacze sobie to tak, że praktycznie większość kobiet na świecie przez to przechodzilo, więc ja też musze i potrafie, bo takie wlaśnie jest zadanie kobiety :ico_noniewiem:

Awatar użytkownika
spadlamznieba
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3267
Rejestracja: 11 sie 2010, 14:57

08 lis 2010, 13:33

Tłumacze sobie to tak, że praktycznie większość kobiet na świecie przez to przechodzilo, więc ja też musze i potrafie, bo takie wlaśnie jest zadanie kobiety
tez tak próbuje sobie tłumaczyć. powiedziałam wczoraj mojemu że przerażająmnie męki które mnie czekają, ten strach i to wszystko... a on nic nie powiedział. jest nonono jak nigdy.

[ Dodano: 2010-11-08, 12:34 ]
buzok14, on sie mnie wczorja pytał, ze skoro sie brzuch obnizył, to teraz w każdej chwili moge rodzic? a ja potwierdziłam, na co on zrobił takie gromne oczy i zamilkl , biedny nonono Adaś hahaha

buzok14
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2950
Rejestracja: 16 lip 2010, 20:49

08 lis 2010, 13:37

buzok14, on sie mnie wczorja pytał, ze skoro sie brzuch obnizył, to teraz w każdej chwili moge rodzic? a ja potwierdziłam, na co on zrobił takie gromne oczy i zamilkl , biedny nonono Adaś hahaha
niech przeżywa, a co tylko Ty masz się bać? Mój jak narazie spokojny, ale jak będę w tym tyg co Ty to już go widze :ico_haha_01:

Awatar użytkownika
spadlamznieba
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3267
Rejestracja: 11 sie 2010, 14:57

08 lis 2010, 13:40

Mój jak narazie spokojny, ale jak będę w tym tyg co Ty to już go widze
to na pewno...
boje sie, że np. będę za ciepło/za lekko ubierać maleństwo, że w trakcie werandowania się przeziębi, dużo mam obaw nawet nie będę ich wypisywać.

buzok14
Mistrzu dwa tysiace!
Mistrzu dwa tysiace!
Posty: 2950
Rejestracja: 16 lip 2010, 20:49

08 lis 2010, 13:48

boje sie, że np. będę za ciepło/za lekko ubierać maleństwo, że w trakcie werandowania się przeziębi, dużo mam obaw nawet nie będę ich wypisywać.
Masz normalne obawy początkującej mamusi. Ale uwierz mi, ze jest coś takiego jak przeczucie, które samo do Ciebie przyjdzie. Nie będzie ważne co mówią inni tylko sama będziesz najlepiej wiedzieć jak dziecko ubrać itd... Wiesz jak ur Oliwcie to mieszkałam u mamy, i to ona kierowała początkowym wychowaniem małej, fakt było mi czasem troszkę łatwiej, bo pomoc i takie tam. Ale nawet nie wiesz jak ja się teraz ciesze, że mieszkam sama i że sama będę o wszystkim decydować, no oczywiście z moim P. Mój P najbardiej się zlościł, że moja mama przy kazdej kompielo pomagała, a on tak strasznie chcial sam. I nawet teraz jak kupowaliśmy wanienkę to mu powiedziałam, żeby wybrał tak, która jemu będzie pasowala bo przecież kąpiele do niego należą, kurcze wiesz jak się ucieszył :ico_brawa_01:

Awatar użytkownika
spadlamznieba
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3267
Rejestracja: 11 sie 2010, 14:57

08 lis 2010, 13:52

buzok14, to na pewno sie ucieszył Twój :)

rozumiem, że Tobie było łatwiej na początku, ale ja powiem Ci ciesze sie ze nie mieszkam z nikim, że nie będe z nikim dzielić tych magicznych chwil. ale najbardziej będzie mnie wkurzało to, że jego mamusieńką na czele będzie mówiła mi co źle a co dobrze robie , chociaż zawsze wszystko źle robie w jej oczach. odkąd ja znam zawsze się jędza przemądrza aż się jej słuchać nie da. To jej powiem "to se zrób kolejne, a od mojego dziecka wara!" hahaha uhhhh!

jezeli bedę potrzebować pomocy, to zadzwonie do mojej mamy albo siostry A

[ Dodano: 2010-11-08, 12:53 ]
Adam tez sie wkurzął, że jak mieliśmy mieszkac z moją mamą to że ona będzie się wtrącała co do dziecka, aj a powiedziałam mu że skoro moja mama nie będzie się wtrącać (bo z nią o tym rozmawiałam), to Twoja mamuśka tym bardziej!

Awatar użytkownika
Miluśka
Jestem mózgiem tego forum!
Jestem mózgiem tego forum!
Posty: 1883
Rejestracja: 25 sie 2010, 20:46

08 lis 2010, 13:55

witam z :ico_kawa:
nadrabiam.i zaraz jestem.

Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość