nie pieke ciast tak bez okazji bo tylko ja musiałąbym całą blache zjeść..
mam nadzieje że Mała nie będzie po ojcu tylko mięsożerna, bo uwierzcie mi, z tym moim mam takie problemy że oj oj.. ostatnio zrobiłam rybę z sosem 'koperkowym-śmietanowym' na ryżu to był zły że zapomniałam że on ziół nie lubi.a lubię piec
ja zaczne piec różne dziwactwa jak mała będzie mogła to jeść(troche czasu jeszcze), albo jak goście przyjdą, to pewnie upieke jak się mała urodziwięc jak mi sie zachce to pieke sobie sama.
no i dobrze! czasem odmiana tez się przyda :) od razu mamy inne podejscie do świata jak ząłożymy cośinnego...Ide wyprasowac kiece
hahaha wybacz ale tak zachciało mi sie smiac, syn - moj mały, mąż - starymój mały po starym

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość