ja poszłam do pracy, jak mały miał 5mcy. pracowałam 2tyg, ale praca mi nie odpowiadała i się zwolniłam. czułam się źle traktowana. dobrze, że z pierwszej pracy miałam jeszcze wolne (urlop zaległy) więc miałam gdzie wrócić jak się skonczyło wolne.

aj, wiem coś o tymmaż mial do mnie jakies fochy ze mnie bylo tak dlugo ( wsumie 3,50 h) ale mu przeszło
- ja jak wyszlam pierwszy raz po urodzeniu Zuzki,wrocilam dopiero o 1 w nocy i tez maz marudzilmaż mial do mnie jakies fochy ze mnie bylo tak dlugo ( wsumie 3,50 h) ale mu przeszło![]()
- to on tez niezly akrobata,superpodciąga się na rączkach do siedzenia, obraca się z brzuszka na plecki, i z plecków na bok - wiele mu nie brakuje do obrotu na brzuszek, tylko rączki mu przeszkadzają
- jeju,straszne to wszystko,wspolczujeU teścia zwaliło cały dach z budynku gdzie trzyma zwierzęta, a prądu nie było 3 dni.
dokladnieasiab, dzwoneczek82, nie ma co się przejmować takimi "głupimi" komentarzami.
- faniusiaA zapomnialam sie pochwalic ze Elsa wazy juz 5600 i ma 62cm
No i strasznie mi sie podoba jej imie
Wróć do „Pierwsze kroczki, czyli roczek za mną!”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość