eve.ok, najważniejsze że wszystko ok, a poród i tak się wspomina jak najpiękniejszy dzień w życiu. No zazwyczaj
U nas też czas leci niesamowicie, minęła mi połowa macierzyńskiego, jeszcze 3 miesiące nasze
A też mam wrażenie że dopiero co leżałam w szpitalu i łzy mi leciały patrząc na to nowe, małe cudo...
Nie mamy na szczęście problemów, mała ładnie rośnie, na razie tylko na piersi. Trochę tylko staramy się jej wielką miłość do moich sutków inaczej ukierunkować, ale smoka nie chce cwaniara.
Witam wszystkie kolejne mamusie
