Strona 1115 z 1166

: 10 mar 2010, 12:01
autor: Gie
IWONKA- superrr zdjęcia, Zuzka też daje wszystkim lalkom i miśkom piciu :-D

No i przedwczoraj zrobiła znowu siusiu na nocnik - tym razem przy mnie... Krzyczała "pipii", więc zdjęłam jej rajstopki i -pieluche, posadziłam na nocnik, i słyszę, że melodyjka gra - poszedł niezły szczoszek - cieszyłam się jak głupia...

ale mam mądre dziecko :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: samo do wszystkiego dochodzi :-D :-D :-D :-D

: 10 mar 2010, 12:09
autor: Iwona H
No i przedwczoraj zrobiła znowu siusiu na nocnik - tym razem przy mnie... Krzyczała "pipii", więc zdjęłam jej rajstopki i -pieluche, posadziłam na nocnik, i słyszę, że melodyjka gra - poszedł niezły szczoszek - cieszyłam się jak głupia...

ale mam mądre dziecko :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: samo do wszystkiego dochodzi :-D :-D :-D :-D
:ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: dla Zuzi

na placu zabaw
Obrazek
Obrazek
Obrazek

a tak ostatnio zasnęła jak odkurzałam (pierwszy raz jej się to zdarzyło)
Obrazek
Obrazek

[ Dodano: 2010-03-10, 11:11 ]
IWONKA- superrr zdjęcia
:ico_sorki:

: 10 mar 2010, 19:48
autor: yoanna
Dzien dobry :)

Gie gratulacje dla Zuzi :)

Ale te nasze dzieci sa madre :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: Nina mnie rozwala, bo nawet nie wiadomo skad uczy sie pewych rzeczy - np jak zje, to bierze talerzyk i zanosi po sobie do kuchni :ico_szoking: :ico_szoking: mamy blaty na 90cm wiec wysoko, a ona staje na paluszkach i posuwa, zeby odlozyc przy zlewozmywaku. Do tego nie wiem czy Wam pisalam - wsiadla ostatnio do malego samochodziku i zaczela wywijac jak prawdziwy kierowca - kierownica zaczea krecic w jedna w druga, pipczec, nawet kluczyki przykladac w dobre miejsce, pchal ja moj M i jak tylko stanal to ona lokiec za okno obraca sie i krzyczy, zeby jechal :) kochana

W ogole nauczyla sie nowego slowka - przychodzi rano do nas z pilotami dwoma od telewizora i od recordera na ktorym ma bajke nagrana i prosi "bajka, bajka" siada i kilka minut mozemy spac dluzej ;)

No i umie powiedziec jak ma na imie :D ale Nina nietrudno wymowic ;)

Kurde a ja panikuje i mialam isc w tym tygodniu do tego nonono ktory sie tak wydarl na mnie, zeby zaliczyc ostatnie wyklady no i spanikowalam :/ nie poszlam.. moze w nastepnym tygodniu, jeszcze chwilke sie zrelaksuje :)

: 10 mar 2010, 21:46
autor: margarita83
Iwona H, Majeczka tez pokazuje "Niunia" na siebie i tez ładnie to mówi :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Kurcze jaki zbieg okoliczności :-)

Gie, sorki za te głupie teksty, ale nie chciałyśmy cie urazić, starałyśmy się ciebie zmobilizować, ale wyszło odwrotnie, wybacz kochana :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
jestem przekonana że zajrzysz na dłużej i to wkrótce :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:

ja też mam kilka fajowych fotek i filmiki ale też nie mam czasu wstawić :-/
dzisiaj np. piekę bułeczki z jagodami :-)
właśnie wyłączyłam piekarnik :-)
pachnie w całym domu :-)

: 10 mar 2010, 21:57
autor: Iwona H
dzisiaj np. piekę bułeczki z jagodami :-)
o...., to ja poproszę o przepis :ico_oczko:

: 10 mar 2010, 22:12
autor: margarita83
Iwona H,
:-)
Bułeczki drożdżowe z jagodami
Składniki:

CIASTO:
50 g świeżych drożdży
1 niepełna szklanka letniego mleka
3 szklanki mąki pszennej (tortowej)
3 żółtka
1 jajko
1/2 szklanki cukru
10 dag masła
szczypta soli
1 łyżeczka esencji waniliowej

NADZIENIE:
30 dag jagód
2 łyżki bułki tartej
1/4 szklanki cukru

LUKIER:
1/2 szklanki cukru pudru
1,5 łyżki gorącej wody
1 łyżka soku z cytryny (można zastąpić sokiem owocowym, rumem lub wódką)

Drożdże z łyżką cukru rozetrzeć na wodę, zalać 1/2 szklanki letniego mleka, zamieszać i odstawić na 10-15 minut do wyrośnięcia. Masło rozpuścić i odstawić do wystygnięcia. Żółtka i jajko rozetrzeć z cukrem i esencją waniliową na puszystą masę. Do utartych jajek dodać mąkę, wyrośnięty zaczyn, pozostałe mleko i sól, zamieszać. Do ciasta stopniowo wlewać wystudzone masło i wyrabiać ręką aż do momentu, kiedy ciasto będzie odchodziło od ręki. Gotowe ciasto odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę. W tym czasie przygotować nadzienie mieszając jagody z cukrem i bułką tartą.
Z wyrośniętego ciasta uformować wałek i podzielić na 15 części. Poszczególne części można delikatnie rozwałkować lub palcami uformować placuszki, w środek nakładać jagody, zaklejać i formować kulki. Gotowe bułki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w rzędach 3 x 5 bułek. Odstawić do wyrośnięcia na 15 minut.
Po tym czasie wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC i piec 40-45 minut, do suchego patyczka.
W miseczce wymieszać wodę z sokiem z cytryny, dodać cukier puder i energicznie mieszać do rozbicia wszystkich grudek. Ostudzone bułki polać gotowym lukrem i pozostawić do zastygnięcia.
Bułeczki są pyszne nawet 2 dni po upieczeniu, pod warunkiem że zawinie się je szczelnie w folię aluminiową.
Smacznego:)

wgrywam wam kilka fotek :-)

[ Dodano: 2010-03-10, 21:29 ]
ja w okularach i soczewkach :-)
Obrazek
Obrazek

Tak moja Niunia zadziera kuloski na wszystko :-)
Obrazek

i tak się bawiusiamy :-)
Obrazek

: 11 mar 2010, 10:01
autor: Jagna30
witanka z ranka... :ico_oczko:

:ico_kawa: :ico_kawa: :ico_kawa: :ico_kawa: :ico_kawa:

skrobne cos pozniej,teraz nie mam za bardzo czasu...

K. juz jest w UK ...lecial wczoraj

: 11 mar 2010, 10:59
autor: Gie
Błenas :)

MARGARITA - nic się nie stało, tylko nie chcę, żebyście sobie coś złego myślały...

zdjęcia super, Maja jest extra, ale Ty mi się bardziej podobasz jednak w okularach...

miłego dnia, Laski :)

: 11 mar 2010, 14:22
autor: Iwona H
margarita, dzięki za przepis, może zrobię w sobotę
a jakie jagody dawałaś, mrożone? Ja mam takie ze słoika, mogą też być?
Super fotki.

: 11 mar 2010, 19:41
autor: shoo
margarita83, fotki eleganckie :-) jak dla mnie nie ma zbytniej roznicy, czy w okularach, czy bez, tak i tak ladnie wygladasz :-D
super zdjecie Majki w podpisie!! co ona ma na glowie? rajstopki?? :ico_noniewiem: :-D

dzieki za przepis, tez skorzystam, ale u nas nie ma jagod poki co, nawet mrozonych nie widzialam.. moze jakis dzem by sie sprawdzil... hmm

Jagna30, informuj nas, jak idzie Twojemu K. w Anglii :-) a gdzie on jest? w Londynie?

jejuu a u nas dalej problem z Jasperkiem, co prawda nie wymiotuje, ale nie chce nic jesc :ico_szoking:
nie wiem, co mu sie stalo.. tak z dnia na dzien mu sie odmienilo i teraz musze ostro walczyc, zeby zjadl kilka lyzeczek... jezeli chodzi o obiadki i owoce
do tego polowa laduje na podlodze, albo na mnie, bo on tak sie rzuca w tym krzeselku
wysiadam juz przy nim, a kazde karmienie to dla mnie mega stres :ico_placzek:

mielismy wczoraj powazna i dluga rozmowe z A. na temat naszego problemu jezykowego... zgodzilam sie w koncu pojsc na kompromis, ze w weekendy, kiedy jestesmy wszyscy razem, bede mowic do malego po angielsku... a w pozostale dni po polsku.
moze to jakos podreperuje nasz zwiazek, bo ostatnio to ciezko bylo.

[ Dodano: 2010-03-11, 18:44 ]
yoanna, brawo dla Niny za nowe umiejetnosci :ico_brawa_01: