hej
my mieliśmy dziś w nocy mały kryzys, Różyczka stękała, brzuszek sie napinał... trzeba było położyć ją w naszym łóżku i masować, zmieniliśmy to mleczko na Bebilon HA 1 i może przyzwyczaja się... Bartek zamówił w aptece w razie czego ten NAN HA co jadła w szpitalu... sprawdzimy czy mleko nie służy czy po prostu Róża tak ma

je bardzo mało, przez ok. 30 min. zjada 30 ml - a gdzie tu 60 wciskać, więc daję częściej a mniej... mam amnezję, bo nie pamiętam żeby Liluś miała takie akcje, ale Bartek wszystko mi przypomina - było podobnie

i jakoś przeszło - teraz byle do wiosny, ładniej będzie, więcej możliwości rozrywki
Lila ma problemy z zasypianiem... muszę (co nie oznacza, że nie mam ochoty

) ją przytulać sporo potem jak niemal zasypia mi na rękach odkładam do łóżeczka, wczoraj też się zbudziła w nocy i zaczęła gadać

Róża stęknięcie, Lila odpowiedź - porozumiewały się czy jak

są słodkie, dziś jestem niewyspana wiec jak patrzyłam na Różyczkę, to miałam wrażenie, ze z takim smutkiem na mnie patrzy, jakimś wyrzutem - Bartuś szybko przywołał mnie do porządku
Wasze dzieciaczki mają tyle zębów, Lila ma wciąż 2 dolne tylko... ale jak te są to i reszta będzie

i też nerwus się robi, najśmieszniejsze jak próbuje wymusić płacz bo coś chce, no i krzyczy

bunt roczniaka
Asia paznokietki, ja na razie krótkawe mam, wygodniej ale idę w czwartek do fryzjera - w końcu
nie odniosę sie bezpośrednio - przepraszam, wiedzcie że czytam z uwagą, czasem zwyczajnie nie pamiętam

a dziś to w ogóle
ja na forum będę, bo lubię - pisać lubię ostatnio, bo mam wrażenie, że tylko Wy mnie słuchacie
dziękuję za miłe słowa odnośnie moich wypocin, fajnie mi się opisywało - tak na gorąco, skopiowałam te opis na swojego bloga, czas dla wyrównania opisać poród Lili, kiedyś na kafe opisałam ale przepadł

, na szczęście nie ma problemu, pamiętam doskonale, chyba nie zapomina sie tego co??
ja tv oglądam przelotem, swoje seriale, m.in. Chirurgów

no i lubię te brytyjskie "seriale" o damach sprzątających, etc. Supernianię tyż oglądam (w powtórkach)

a wszystko w tak zwanym międzyczasie
Moja teściówa się zresetowała chyba, bo znów wpada sobie postać i popatrzeć na Różę, ale milczę, bo jest Bartek więc jak on jest to ja wolna od wymuszonych gadek - spoks

ona nie jest zła, tylko ja mam ponownie "ten czas" kiedy lubię być tylko z moją rodzinką

a ona to nie rodzina hy hy hy
Czekam na wózek, jak dojdzie to wybierzemy się na taki wózkowy spacer

bo teraz to za wcześnie dla Róży, a Liluś póki co zadowala się podwórkiem

mam wyrzuty, że nie jest tam codziennie, a co drugi, czasem trzeci dzień
piję moją whiskey z pepsi

maleńkiego takiego dla smaczku, wiadomo dwójeczka malusiów w domku - ale tak jakoś mi się chciało
