Jagna30, nie zazdroszcze tego bolu... przezylam to i wiem, jak to boli... jakby Ci glowe od wewnatrz rozsadzalo
Gie, bardzo ladny top sobie sprawilas

ja w podobnym wystapilam na zeszloroczej Wigilii

musze cos sobie kupic na tegoroczna

nie mam pomyslu
w ogole, od czego "powinno sie" zaczynac, jezeli chodzi o karmienie dziecka? slyszalam 2 opinie, jedna, ze od startych owocow, a druga, ze od gotowanych warzyw..
chcialam wprowadzic malemu za tydzien jakies jabluszko albo cos, ale A. sie upiera, zeby pierwszym "posilkiem" Jasperka byl swiateczny dinner (cos jak u nas kolacja wigilijna).. jezeli o mnie chodzi, to jedyna rzecza z tego ich obiadu, ktora podalabym malemu, to gotowana marchewka (oni jedza taka prosto z wody, bez zasmazki itp)...
ziemniak juz odpada, bo oni go pieka, a nie gotuja
wiec musialabym osobno cos do tej marchewki ugotowac... tylko boje sie, ze cala rodzinka wpadnie na "genialny" pomysl, zeby zmiksowac te marchewke z kalafiorem i tym ziemniakiem i nie wiem z czym jeszcze
juz sie boje tam jechac
[ Dodano: 2008-12-09, 13:48 ]
a co do pogody, to u nas slonce i +16C
ciekawy ten grudzien, nie ma co
