witajcie kochane..
z samego poczatku dla
Jagodzinki moc caluskow :ico_buziaczki_big:
massumi jestes boska, z tym artykułem strzeliłas w 10!!

u nas faktycznie moze tak być ze mama myslała ze przyszedł w dom ktos kogo bedzie se mogła podporzadkowac,a tu nonono
glizdunia mam rodzenstwo, siostre 12 lat starsza, ktora tez miała nie mała przeprawe jak mieszkała z rodzicami jak ledwo ci wyszla za maz, do dzi spowtarza ze mama miała ciagle problemy do D - jej owczesnego meza, ze nic nie robi itp, moj brat - 10 lat starszy od razu po slubie zamieszali osobno, wiec problemow mieszkaniowych nie mieli, a my - no mielismy mieszkac z nia, bo ja najmlodsza cora i te sprawy, dom miała byc moj, przez to remontowalismy wszystko tak generalnie u siebie, ale jak A zaczał " pokazywac pazurki " robic jak on chce a nie ona no to szybko decyzje zmieniała i juz 2 lata temu kazala mu szukac mieszkania

myslałam jednak ze jakos to przycichnie, ze jakies kompromisy podejma i luz, ale nonono oni nei skorzy do kompromisow, przy kazdej okazji moja mama mu co s wytyka on jej odpyskowuje itd..wiec raczej szans na dalsze mieszkanie razem nie ma..
zborra no mama na pewno to przełknie, no bo w sumie nic nie moze powiedziec, bo sama tego chciała, nie?moze sie czuc opuszczona urazona tym ze ja zostawiam, ale chyba nie liczyła na to ze A wyrzuci a ja zostane z Mila z nia, chyba tyle to sobie uswiadamia..dla mnie to bedzie ciezkie, juz brzuch mnie boli od paru dni..stres jak mało, co..ale trzeba ta tablete przełknac...