nell juz po operacji, bylam u niej wyglada zle

operacja sie udala

wszytsko przebieglo pomysle, teraz nell lezy na sali pooperacyjnej pozolili mi isc do niej i poszlam, byla podlaczona pod kroplowki, morfine , jakis gaz i wielie innyk kabelkow, lezala z buzi kapala krew a ona tak spala

raptem zaczela sie wybudzac wszedzie pluc krwia, cala buzia i lozko we krwi

zaczela plakac i wstawac ze chce do mnie na rece , ale nie ogalm jej wiasc bo musiala lezec dalej musieli ja uspic

ja sie rozryczalam , dr mnie stamtad zabrala, powiedziala ze nic ja nie boli bo jest na morfinie, po prostu jest w szoku, wszytko jest normlane wszytko co sie dzieje jest normalne , ale to tak strasznie wyglada

powiedziala, ze moge isc spojrzec na nia jeszcze raz i zebym poszla do pokoju do siebie bo lepiej nie patrzec ona musi tak spac przez 4h i za kazdym razem jak sie wybudzi musza ja usypiac, ale juz po 4h bede mogla ja wziasc na rece

na prawde strasznie to trudne

w zyciu nie myslalam ze to az tak bedzie wygldac
wec wyszlam i czekam na telofon , powiedziala, ze jak poczuje potrzebe zobaczc ja to mam przychodzic, czuje wielka potzrebe, ale po prostu nie daje rady serce peka, poczekam az zadzwonia ze moge ja wziasc na rece
do tego doszedl jeszcze problem z jej dolna warga , ja wszytkim mowilam ze jest z nia cos nie tak ale wszyscy mowili mi a tam czepiasz sie, wiec otorz to nie nell ma cos takiego na dolnej wardze
a to jest rood rozsczepu, jeszcze ma ta warge przecieta na pol, lekarze beda ja obserwoowac robic badania genetyczne itp , najprawdopodniej 15% szans ze nell dzieci beda mialy to samo, wiec juz teraz biora sie za badania genetyczne, nie wiedza jeszcze czy to operowac czy czekac, jak zoperuja teraz to moze jej warga tan wyjsc na zwenatrz taka wielka sie zrobic, a jak poczekaja to zobacza czy cos sie bedzie dziac czy moze samo zaczna wargi jej wychodzic, jeszcze sami nie wiedza na razie musza jej robic badania i ja obserwowac
