
ryba wyzdrowieliście już??
biniu gdzieś się podziała kobieto?
dzwoneczek i jak tam? przeszło już Patrykowi?
brodzikowa no właśnie, pochwal się zdjęciem kobitek

Tak się pogoda poprawiła że wszyscy pewnie na dworzu wciąż siedzą i brak czasu na forum

My niestety mamy ciężkie dni i noce (znów...) i jakoś nie mam sił na pisanie na forum.. Obie górne czwórki są mega opuchnięte, jeden się przebił w końcu, drugi pewnie za moment, bo bardzo wypukłe jest. dziś w nocy płakał 2 godziny, czopek pomógł troszkę tylko. przysypiał i za moment trząsł się z bólu i piszczał aż

w dzień jest lepiej, marudzi, ale nie płacze aż tak. a w nocy to masakra


a dziś mieliśmy jechać kupić kurteczkę wiosenną, ale chyba sobie odpuścimy bo słońce świeci ale zimno jest strasznie..