Strona 21 z 26

: 15 kwie 2011, 18:04
autor: moni26
coś od tematu odbiegacie :-D jak mnie się to zdarza to dostaję OPR od dziewczyn :ico_nienie: hehe

: 15 kwie 2011, 20:31
autor: ramonka
jak mnie się to zdarza to dostaję OPR od dziewczyn
to własnie odbieganie od tematu
w kazdym razie powtarzam nie czepiamy sie - jezeli nie mamy nic do powiedzenia milczymy ;-)

: 15 kwie 2011, 21:18
autor: NICOLA_1985
ja odpowiem na temat :ico_oczko: osobiście lezałam na sali z dziewczyną która miała 21 lat ( ale nie o jej wieku chciałam pisac :ico_oczko: ) w trzeciej ciąży z bliźniakami (pierwsza i druga jak i trzecia ciąża rok po roku) trzy cesarki i nie narzekała jakoś specjalnie po cc żeby ja bolało bardziej niz za pierwszym i drugim razem, a ja osobiscie lepiej zniosłam druga cesarke "po" niz pierwszą.

: 16 kwie 2011, 09:29
autor: moni26
a ja sobie teraz tak pomyślałam :ico_haha_02:
kiedyś kobieta urodziła w polu, dziecko zawinęła w chustę, i wróciła spokojnie do pracy. Ona i dziecko były zdrowe....

Teraz czasy się zmieniły i kobieta ma wybór, ma opiekę medyczną, więc może decydować co jest dla niej dobre :-D

: 16 kwie 2011, 09:33
autor: elibell
kiedyś kobieta urodziła w polu, dziecko zawinęła w chustę, i wróciła spokojnie do pracy. Ona i dziecko były zdrowe....
to racja ale odsetek umieralności podczas porodów był większy niestety bo nie każdy poród był łatwy i bez komplikacji

: 16 kwie 2011, 09:56
autor: NowaSejana
to ja moze tez sie wypowiem, bo pierwszy porod mialam cc, a drugi porod naturalny..
i po obu porodach doszlam do siebie jednakowo szybko

mi sie wydaje, ze to zalezy od tego ile kobieta ma silnej woli i jaki ma organizm, bo moja mama pracuje na polozniczym i mowila, ze czasem sa pacjentki, ktore po cc chca dojsc do siebie i wstaja z lozka, staraja sie, a sa tez takie, ktore leza w lozku, uzalaja sie nad soba i wstawac nie chca...

: 16 kwie 2011, 10:15
autor: elibell
NowaSejana, i tu masz rację, znam taką co się w łóżku kisiła ponad miesiac czasu a było upalne lato az zakarzenia dostała, ale to była wygoda bo biegali wokół niej i głupota oczywiście, bo wiadome ze czym prędzej zaczynasz normalnie funkcjonowac to organizm walczy z niedogodnościami

: 16 kwie 2011, 10:48
autor: ramonka
kiedyś kobieta urodziła w polu, dziecko zawinęła w chustę, i wróciła spokojnie do pracy
a jak umarło to umarło, tak kiedys bylo :-/

: 16 kwie 2011, 13:41
autor: izuś_85
kiedyś kobieta urodziła w polu, dziecko zawinęła w chustę, i wróciła spokojnie do pracy
a jak umarło to umarło, tak kiedys bylo :-/
dokładnie :/ moja babcia rodziła wszystkie dzieci w domu :ico_noniewiem:
urodziła raz martwe bliźnięta, drugie bliźnięta żyły pare godzin
resztę dzieci (pojedyncze ciaze) urodziła bez komplikacji
ale z najmłodszymi bliźniętami nie ryzykowała i sama poszła do szpitala, podejrzewam ze tylko dzięki temu żyją... :ico_noniewiem:

a rodzenie w polu to lekka przesada, kobiety wracały do pracy krótko po porodzie ale zeby w polu rodziły, w chuste zawijały i dalej pracowały to wyssane z palca...
poza tym kobiecie ciezarnej nie mozna było pracowac w polu bo to przynosiło pecha zbiorom :-D niby groziło to suszą, powodzią, i innymi katastrofami :-D


ps. lawinia moze boi się bykowego :ico_haha_01:

: 16 kwie 2011, 14:02
autor: ramonka
moja babcia rodziła wszystkie dzieci w domu
moja tez - a mieszkałam z nia to sie nasłuchałam - tak na prawdę liczba dzieci które zmarły po porodzie była przerazajaca - mowie tu nie o jej dzieciach a np sasiadow, znajomych. Takie były czasy - uwazali ze słabe było :ico_olaboga:
wiec nie wiem czy jednak to były te lepsze czasy ;-)