Strona 210 z 1361

: 24 sie 2007, 12:24
autor: Sikorka
A ja piję tylko inkę :-D nigdy nie przepadałam za kawą, a jak już to musiałam do niej zjeść tabliczkę czekolady :-D A teraz to i herbaty też nie piję.

OJJJJ chyba Gosiu mojemu Karolowi dziś od Huberta przeszło, maruda, że nie wiem.

: 24 sie 2007, 12:33
autor: Ewcik
ja kawy nie piłam, teraz od czasu do czasu strzelę sobie Anatola, albo inkę. Herbaty uwielbiam, piję ich dużo i wszystkie jakie są. No może oprócz mojej ulubionej citrus i guarana z liptona.

: 24 sie 2007, 12:39
autor: kamizela
Ja wypijam 2 filiżanki dziennie właśnie bezkofeinowej Nescafe z mlekiem :ico_haha_01:

: 24 sie 2007, 13:33
autor: Sikorka
W końcu usnął mój mały rozrabiaka. Powinnam się za coś zabrać, ale jakiś mam dzień lenistwa. :-D

: 24 sie 2007, 13:37
autor: Ewcik
Sikorka, mnie też sie nic nie chce. A do zrobienia sporo, jutro kolejny nalot rodziny. Tym razem siostra (niestety) ze szwagrem i rodzicami mnie nawiedza (tfu).

Kurcze nie mam pomysłu dziś na obiad.....

: 24 sie 2007, 13:51
autor: Gosia A
mój tez spi ...juz 25 min..wiec zaraz pobudka :-D ..obiad...ja mam z wczoraj :-D

[ Dodano: 2007-08-24, 13:51 ]
...poprawka ..obudził sie ....

: 24 sie 2007, 13:54
autor: Ewcik
my wczoraj wszystko zjedliśmy, Mariusz jeszcze późno wieczorem sobie podgrzewał, więc nic nie zostało.......

: 24 sie 2007, 14:34
autor: doris
ja w ogóle nie poijam kawy - nie cierpie smaku ani zapachu kawy!

co do szkoly... do jedna wielka nonono!!! nie otworzą kierunku "dietetyka" poniewaz zglosilo sie AŻ 6 osób na ten kierunek...

nie wiem co gorsze... czy jakbym sie nie dostala czy to ze w ogole nie bedzie tego kierunku?

: 24 sie 2007, 14:43
autor: jagodka24
zzarlo mi posta :ico_zly: dlugi byl

2 wrzesnia mam chrzciny juz sie boje

: 24 sie 2007, 15:21
autor: Ewcik
wymiękam, Już 3 razy musiałam Alę przebrać. Najpierw wiadomo z piżamki w ubranko, chyba źle założyłam pampersa i siku przeciekło gdzieś bokiem, no to znów zmiana całego ubranka. Poleżała sobie chwilkę w rampersiku, nakarmiłam ją wzięłam do beknięcia. Beczek był i owszem ale z mleczną niespodzianką, no bo po co łykać co się ma w buzi. lepiej oddać mamie na bluzkę, przy okazji brudząc śliniaczek, rampersa i wszystko na około. przebrałam to moje dziecię. Pospała 2h pobawiłyśmy się i przyszła pora kolejnego karmienia. Jedzonko beknięcie super. Ale takie zwykłe beknięcie byłoby nudne. Ala przez chwilkę się zastanawiała co by tu nowego nabroić, naprężyła się i sruu kupa gigant. Brudna koszulka, spodenki, mamy świeżo założona bluzka. Po położeniu na przewijak i rozebraniu, Alunia stwierdziła że dołoży jeszcze co nie co. Tylko że nie na pieluszkę tylko na ręcznik na przewijaku, a co, niech matka pierze. No i tym prostym sposobem uzbierałam cały wsad prania.