wczoraj wróciliśmy późno nocka wyjęta z życiorysu bo Igor do 1 nie spał poźniej spał z nami ale i tak popłakiwał przez sen
a od rana do teraz zrobił 8 luźnych kupek

teraz chyba juz lepiej bo i zjadł ładnie i sie bawi :)
mam nadzieję ze ta nocka będzie juz ok

i już skończy się to Igorkowe chorowanie
a wiec po usg wszystko ok dzidzia rozwija się prawidłowo wg. lekarza będzie długonoga dziewczyneczka (śmieliśmy się z R. ze modelką zostanie

) serduszko prawidłowe i inne narządy równiez

waży na chwilę obecną 581g

ale lekarz genetyk robiący usg stwierdził że nie powinna przekroczyć urodzeniowej wagi Igora

wg. niego będzie ważyła ok 3800g

jedyne co mnie martwi to to ze ta mała spryciara od wtorkowego usg na któym leżała głowkowo zmieniła pozycję i już leży dupką w dół (mam nadzieje ze to tylko taki kaprys w zwiazku z tym ze ma dużo miejsca jeszcze i nim jej tego miejsca zrobi sie mało przyjmie prawidłową pozycję)
