

oto moj okaz ( niestety narazie jeden, z 6 bulwek, ale mam nadzieje ze i pozostale rusza)



z kazdym dniem jest coraz ladniejszy, a zdjecie bylo robione wczoraj... wystawilam go na parapet za oknem i tam mu widocznie jest duzo lepiej jak w mieszkaniu...

dorek, kawa tez narazie stoi w miejscu. nic a nic nie widac

[ Dodano: 2007-06-11, 10:52 ]
to znowu ja... dzisiaj zauwazylam ze kolejna bulwka wypuscila kikucika :)
sikorko, mam pytanie... po jakim czasie moge sie spodziewac kwitnacego kwiatuszka...tzn. ile lat musze na niego czekac i co sie stanie z moja roslinka na zime?
a co do kawy... to z ciekawosci rozgrzebalam ziemie w jednej z doniczek i scisnelam nasionko w palcach...bylo wyschniete na wior i sie rozkruszylo... chyba nic nie bedzie z tej kawki
