a my mamy lokatora na nowo u siebie

przy lekkim przeziębieniu mieliśmy co noc wielkie płacze i wręcz wymuszanie spania u nas...i tak przez tydzień łaziliśmy z łóżeczkiem w nocy w te i z powrotem...w końcu wstawiłam łóżeczko turystyczne do nas i jak płakała to ją przenosiłam...ale po kilku dniach zaczęliśmy ją kłaść u nas w łóżeczku osłoniętym parawanem...gra tv, my po cichu gadamy a ona śpi!

co prawda usypia teraz później trochę, no i przed snem gada i gada i wygłupia się strasznie, ale jak nas nie widzi, tylko wie, że jesteśmy to usypia bez problemów i śpi spokojnie...więc może to wrażliwiec mały i jeszcze nie miała ochoty na swój pokój? nie wiem...na razie jest u nas, bo nie chcę robić stresów...a w wakacje zobaczymy. Będzie ciut starsza, więc może się da przekonać...