A jak u Waszych dzieci z mówieniem?
hahahhaa, ja nawet nie wiem, co to moje dziecko mowi

dopiero co sie "rozgadal" - wyobrazacie sobie, ze dopiero niedawno uslyszalam swiadome zawolanie "mama"??? porazka. wolal tata, dziadzia, baba, nawet carmen (amen

) a mama - nie

teraz jeszcze mowi brum brum na samochod, ciupete (chupete - z hiszpanskiego) na smoczek, picie, woda, am, wszystkie zwierzaki to gua gua (z hiszpanskiego) i chyba na tym koniec naszych popisow jezykowych

Ale z drugiej strony - jest jak siostra dwujezyczny i rozumie doskonale w obu jezykach, wiec nie jest zle

wiem, ze nie powinno sie porownywac dzieci, ale Carmen w jego wieku juz pieknie mowila, w zasadzie zdaniami a tu zonk... z drugiej strony to dobrze, bo wystarczy, ze mlodej paszcza sie nie zamyka, i tak sie kloca pieknie i miedzy soba wszystko obgadaja, jak maly zacznie "normalnie" sie wyslawiac to osiwieje chyba
masakra nie pamiętam kiedy ostatnio paliłam w piecu w sierpniu..
a ja nie pamietam takiego pieca na zewnatrz w sierpniu... mamy rekordowe upaly tego lata, najwyzsze temp ostatnich dziesiecioleci i to jest porazka dopiero, bo nie da sie wyjsc na pole a i w domu tez nie usiedzimy, bo jak w saunie

jutro temperatury ok 40 stopni znowu, a odczuwalna ok 50

dajcie mi troche "zimnicy" z pl, przyjme te - 20 stopni, a i wy bedziecie jeszcze sie opalac
