hihihii, dziewczyny.. dopiero teraz sobie zdalam sprawe, ze duzo z was jest z ery gimnazjum, mnie jeszcze era fartuszkow objela

i wiecie co? w pl jest ta pogon za tytulami... a tutaj - w sumie strach przed zatrudnieniem kogos z tytulem

ja mam licencjat, bo po wyjsciu za maz od razu przybylam do hiszpanii i wiecej sie nie uczylam - choc lubie

nie tyle nauke, co kurcze, te "zajecia integracyjne", sciaganie itp itd, taki zastrzyk adrenaliny
zreszta, tutaj juz mam 3 dodatkowe "tytuly"

hiihihihihi, to takie kursiki... no i dobrze ze mi przypomnialyscie - musze zajrzec do szkoly jezykow, zeby na hiszpanski sie zapisac - taki kaprys teraz
dzis na kolacje chinska zupka - ale mnie chcica wziela
PS- u mnie strona nr 61
