Magda, ja mam podobnie. Sporo jeszcze rzeczy do kupienia, do zrobienia. Auto tez odstawiamy do lakiernika na dwa tygodnie i jeszcze opłata za szkołę mojego męża :ico_olaboga: :ico_olaboga: :ico_olaboga: tylko się za kieszeń trzymać. Gdyby nie oszczędności i pomoc dziadków, chybabyśmy o chlebie i wodzie siedzieli, w ciemności i w zimnie :ico_oczko: :ico_oczko:Ja mam stracha ze nie zdaze wszystkiego pozalatwiac jeszcze przeed porodem
oj kochana nie jest tak żle maluch na poczatku dużo śpi. Wszystko przyjdzie stopniowo. Będzie spał coraz mniej a Ty będziesz bardziej zorganizowana, będzie czas na wszystko, zobaczysz. :ico_oczko:za niespełna 2 miesiące chwila leniuchowania bedzia na wagę złota.

Szykuj się Asia, szykuj :-)To już niedługo i zacznę się szykować na oględziny Waszego Bartusia
Szkoda Evik, ale najwazniejsze, ze wszystko z Tobą i dzidziusiem dobrze. Rzuc fotki, zobaczymy ten śliczny buziaczek.i powiem wam że jestem rozczarowana
Odpoczywaj kochana...to miałas dzień. Faktycznie, dziwna sytuacja z tym cukrem :ico_noniewiem: Grunt, że Cię dobrze przebadali. Myslałam, że zrobią Ci usg też, jestem strasznie ciekawa ile Kostek waży. Ale wizyta u gina za pasem, więc długo czekać nie trzeba.Mam w tyłku wymerdane na maxa...
no u nas na szczęście kolek nie było. Raz tylko w nocy brzuszek go bolał ale pomasował on poprukał i spał dalej. Oby wszystkie grudniowe maluszki też kolek nie miały to mamy będą szczęśliwsze z tych pierwszych tygodni z noworodkami. :ico_oczko:chyba że dzidzia nie ma kolek
czuję się zaproszona hihi. Wspaniale będzie znowu przytulić taką kruszynkę. Noworodki tak ślicznie pachną... Mam nadzieję Aniu,że z Wami będzie wszystko dobrze i Ty po porodzie będziesz się dobrze czuła i szybko będę mogła was zobaczyć.Szykuj się Asia, szykuj
Dzięki Asiu, ja też mam taką nadzieję. Własciwie to bardziej obawiam się o to co będzie po porodzie, niz samego porodu. Pamietam hustawki nasrojów na poczatku ciązy, melancholie, płacz...teraz się boję, że dopadnie mnie słynny baby blues i nie będę potrafiła cieszyć się tymi pierwszymi, wspaniałymi chwilami bycia z Bartusiem.... Mam nadzieję Aniu,że z Wami będzie wszystko dobrze i Ty po porodzie będziesz się dobrze czuła
Asia, dobrze, że przypomniałaś...dieta mamy karmiacej piersią. Czytałam sporo na ten temat w necie i różnych pismach, znalazłam wiele sprzecznych informacji :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: i żadnych konkretów. Co Ty jadłaś a czego nie? Wiadomo, że nie mozna na ostro, potraw wzdymających, cytrusów..a co z mlekiem, podobno też nie mozna bo białko mleka często uczula... :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: Piszcie kochane co wiecie, bo ja juz zgłupiałam :ico_olaboga: :ico_wstydzioch:kolek Antoś nie miał dzięki mojej diecie. Bardzo ale to bardzo się pilnowałam.
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość