Lemoni hej kochanie
a gdzie teraz pracujesz??
jak Kornelek...pochawl nam sie tym swoim czortkiem...
ja zrezygnowalam z opieki nad ta dizewczynka, byc moze dzis ostatni raz..nie dawala rady..zbyt zaborcza byla a ja nie moge dobra wlasnego dziecka poswiecac nad czyjes...mala wciaz tylko an rekach chciala, Oskar nawet usiasc kolo niej nie mogl bo byl ryk..ja wtyjsc po herbate nie moglam bo wyla,ogolem koszmar..do tego zlozylo sie wszystko ,zeby,jakies podziebienie i stwierdzilam ze nie wytrzymam tak dluzej,straszny marudny dzieciaczek z niej
dlatego zaluje ze od razu nie mialam jakiegos starszego dziecka w wieku mniejwiecej Oskiego..wczoraj byli juz rodzice nowi na rozmowie ze mna..zobaczymy czy zadzownia..wowczas opiekowalabym sie 21 miesiecznym Kuba...wydawal sie sympatyczny,fajnie ze mozna juz go spokojnie zrozumie a i z Oskarem sie bawia..
a moj czortek z dnia na dzien ogromnie mnie zaskakuje..mowi ladnie juz coraz wiecej rzeczy i to nawet takich trudnych..jak nie mowil nic tak nagle sie rozkreca
ale w histeryzowaniu teraz i wymuszaniu jest pierwszy, a glosik ma iscie operowy..dobrze ze jeszcze szyby w oknach nie pekaja
jutro juz mam pierwszy zjadz w szkole

ale mi sie nie chce,,, to ostatni rok licencjatu..z jednej strony poszlabym na mgr ale tak mi sie okropnie nie chce ze przesada
