Strona 403 z 409

: 27 sty 2008, 21:53
autor: madziarka81
Hej.
Jestem wykonczona dzisiejszym dniem. Patryk w koncu zasnął, moge sobie odpocząć.

Mariola a jak Twoja Julka zaeragowała na Amelkę?

: 27 sty 2008, 23:17
autor: CleoShe
Madziu, każda już kibicuje tylko Tobie.. Zaglądam tu codziennie po kilka razy sprawdzić na czym stoisz i za każdym razem kiedy widzę, że ostatni jest Twój post to mam nadzieję, że napisałaś w nim, że coś się dzieje, że coś się ruszyło.. ale niestety.. u Ciebie nadal cisza :ico_haha_01: Ciekawe kiedy malutka się zdecyduje wyjść ;-)

A mi dziś trochę smutno :cry: Moja mama wróciła już do Polski.. nawet nie wiem kiedy ten czas zleciał.. tak szybko :ico_olaboga: Trochę zamieszania było z jej wyjazdem, że nawet nie zdążyłam jej podziękować, że tu była, że pomagała nam.. Na lotnisku szybkie pożegnanie, chwila łez.. i stres czy dotrze na właściwy samolot na czas.
W dodatku Rafał poszedł dziś do pracy na nockę więc zostałam sama :cry: .. z moim kochanym maleństwem, które na szczęście teraz śpi.
Uciekam więc zrobić parę rzeczy nim Norbert się obudzi.

Pozdrowionka dla WSZYSTKICH WAS :ico_buziaczki_big: :cry:

: 28 sty 2008, 10:52
autor: żona
dziewczyny powiedzcie mi jak to z tym porodem jest :ico_oczko: Trzeba jechac do szpitala jak będą skurcze regularnie co 5 min, ale czy to się zaczyna np tak, że najpierw są skurcze co godzine, potem co pół...i tak to wieku trwa aż się zrobią co 5 min? Czy jak się pojawiają to są np od razu co 15 min a potem się już skraca ten czas i po kilku godzinach są co 5? No i czy na pewno będziemy wiedziały od kiedy do kiedy liczyc te skurcze? Czasem są tak niewyraźne (nie wiadomo czy się już skończył czy jeszcze trwa...). Sam twardniejący brzuch to też się liczy jak skurcz? Trochę się boję, że się nie połapię co i jak :ico_oczko:

: 28 sty 2008, 11:10
autor: iwona83
zona napewno sie polapiesz o co chodzi ja wstalam rano z bolem brzucha bylam w szpitalu na monitorach i mnie do domu odeslali a wieczorem mialam juz co 5 minut skurcze wiec znowu do szpitala i dopiero rano urodzilam

: 28 sty 2008, 11:59
autor: madziarka81
Cześć dziewczyny.

Ja juz po wizycie.

Wiec tak :-) Mam 1,5cm rozwarcia, wszystko jest w porządku, dostałam juz skierowanie do szpitala.Lekarz chciał zebym juz jutro szła ale ostatecznie stanęło na tym ze mam iść najpóźniej w czwartek (mam nadzieje ze do tego czasu urodzę :ico_sorki: )
Miałam usg, mała waży juz 3600 :ico_szoking:
W ogóle w nocy praktycznie nie spałam. Do trzeciej miałam skurcze, myślałam ze sie zaczęło ale same przeszły a po trzeciej obudził się patryk i dopiero zasnął po szóstej.
Tak więc on sobie smacznie odsypiał a ja musiałam wstac do lekarza :cry:

: 28 sty 2008, 12:08
autor: żona
madziarka81, kurcze to się kładź szybciutko i odpoczywaj!Potem juz nie bedzie okazji :ico_oczko: W końcu się coś ruszyło! Do czwartku to ty na pewno urodzisz, tym bardziej,ze to drugie dziecko! 3mam kciukaski z całych sił!

: 28 sty 2008, 12:14
autor: madziarka81
żona, ja bardzo chętnie bym pospała ale co mam zrobić z Patrykiem? :ico_noniewiem: Maciek z pracy późno dzisiaj będzie, na razie ide z małym na ogród bo jest piękna pogoda :-)

[ Dodano: 2008-01-28, 11:16 ]
Lekarz wymasował mi szyjkę, bolało jak cholera, mam nadzieje ze pomoze. Ledwo doczołgałam się do domu.


Klaudia dzięki za trzymane kciuki :-)

: 28 sty 2008, 12:43
autor: żona
madziarka81 pisze:Lekarz wymasował mi szyjkę, bolało jak cholera, mam nadzieje ze pomoze. Ledwo doczołgałam się do domu.


dzielna z Ciebie kobitka! ja tam idę do gina w obstawie przyjaciółki, sama już bym się nie odważyła :ico_oczko:

: 28 sty 2008, 13:32
autor: madziarka81
żona pisze:sama już bym się nie odważyła
bo ja jestem taka Zosia Samosia :ico_oczko:
O nic nikogo nie poprosze a potem narzekam :ico_puknij:

: 28 sty 2008, 14:14
autor: żona
madziarka81 pisze:bo ja jestem taka Zosia Samosia
O nic nikogo nie poprosze a potem narzekam


ja też taka byłam , w zasadzie jeszcze 2 tygodnie temu sama wyruszałam na wyprawy do miasta na zajęcia ... Teraz trochę się za bardzo boję, że mnie "złapie" w miejscu publicznym i delikatnie zasugerowałam koleżance, że nie pogniewam się jak by ze mną poszła :ico_oczko: hehe też nie umiem prosić o pomoc. W zasadzie zasugerowałam, żeby to ona zaproponowała :ico_smiechbig:

Ale Madziu musimy się nauczyć prosić, bo są sytuacje w zyciu, kiedy nie sposób sobie poradzić samemu. Zresztą powiem Ci, że nawet sie nie spodziewałam, że są wokół mnie ludzie, którym kamień spada z serca kiedy w końcu pozwalam sobie pomóc :ico_oczko: To miłe :ico_brawa_01: ale i tak prawie wszystko robie sama :ico_wstydzioch: