Strona 43 z 211

: 11 cze 2008, 15:27
autor: eVe80
Witajcie kochane :ico_haha_01: :ico_haha_01:
W końcu Was doczytałam :-D :-D .

U nas spokojnie, Igor nie ma na szczęście kolek :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: , ale już wie że na rączkach u mamusi jest najlepiej i muszę go nosić (nie mam jeszcze leżaczka) bo on lubi widzieć kogoś obok siebie.
Ja już zaczynam pomału jeść inne rzeczy nie tylko rosołki itp. nawet wypiłam trochę koktajlu z truskawek i nic mu nie było.
Biedne te wasze dzieciaczki z tą alergią. Igor na razie nie ma a ja jestem alergikiem i jest bardziej narażony to aby też być. Ale na razie spokój. Zjadłam ostatnio dwa plasterki pomidora i chyba po nim miał bardziej rzadką kupkę, ale muszę to jeszcze sprawdzić.

Nasze mieszkanko już prawie gotowe, myślę, że za jakieś 2-3 tygodnie już idziemy na swoje. Póki co nie narzekam, mama moja siedzi mi z małym jak tylko potrzebuję gdzieś wyjść, już nawet byliśmy z M. w kinie :-D :-D .
Co do mleka to ja też odciągam ale na razie nic innego nie podaję. Tylko, że wydaje mi się, że on potrzebuje więcej niż ja "produkuję", bo czesem denerwuje się przy jedzeniu strasznie i ciągnie mnie za sutka (a to nie należy do przyjemnych rzeczy). No i nie wiem czy za mało mam pokarmu, czy po prostu on chce żeby szybciej leciało. Na wadze przybiera ładnie, już mu się pucki fajne robią.

Mam pytanko odnośnie szczepionki. Igorowi na rączce w miejscu szczepienia pod skórą zrobiła się taka mała grudka. Ona go nie boli bo jak dotykam go w tym miejscu to nie reaguje. Wasze dzieciaczki też tak mają?

Hmm tyle chciałam wam napisać i o tyle zapytać ale wyleciało mi z głowy :ico_placzek: , jak sobie przypomnę to pewnie będę już w domu bez neta :ico_haha_02: . No ale cóż idę się dalej pakować.
Całuski dla Was i Waszych skarbów :-D :-D

Acha jak znajdę później czas to wyślę Wam parę zdjęć małego.

: 11 cze 2008, 17:08
autor: Joanna24
Mam pytanko odnośnie szczepionki. Igorowi na rączce w miejscu szczepienia pod skórą zrobiła się taka mała grudka. Ona go nie boli bo jak dotykam go w tym miejscu to nie reaguje. Wasze dzieciaczki też tak mają?
Właśnie miałam o to pytac ale zapomniałam. Mój mały też ma tak ale tylko na rączce. I jest taki ciemny punkt na skórze w tym miejscu.


eVe80, czekamy na fotki Igorka.

: 11 cze 2008, 17:16
autor: malgoska
...

: 11 cze 2008, 17:28
autor: Joanna24
malgoska, na rączce. Na przedramieniu.

: 11 cze 2008, 18:52
autor: Myszka_
Witajcie,
Damian dziś strasznie marudny, prawie wcale nie spał, małe drzemki 5-10 min. a spac mu się chce strasznie! raz usnął na niecałą godz. i tyle, teraz w końcu przysnął, ciekawe na ile, za godz. kompanko pewnie się na nie obudzi moje biedactwo.
Co do tej szczepionki, to mi w szpitalu przy wypisie małego powiedzieli, tak że w miejscu szczepienia pojawi się zaczerwienienie potem podejdzie ropką, potem pęknie i ta ropa się wyleje, później zrobi się z tego strupek a na końcu niestety pozostanie po tym blizna. Nie należy tego ruszac ani nic z tym robic, tak ma byc.
Małgośka co do tabletek to ja też biorę CERAZETTE jak narazie nic mi po nich nie ma, a miesiączki zawsze miałam masakrystycznie bolesne (bez mdlenia na szczęście - ale jechałam na końskich dawkach tabletek, bo inaczej nie dałabym rady funkcjonowac) więc nie zdziwię się ani nie liczę na to że coś się zmieni.

: 12 cze 2008, 14:18
autor: eVe80
witam

Ja znowu na chwile bo sie pakuje. Niestety dziś nie ma mojej teściowej i Igor nie bardzo pozwala mi na siedzenie przy kompie czy na pakowanie. Zrobił sobie dwie drzemki i każda po 5 minut ( no szok). A ja mam tyle roboty. :ico_olaboga: :ico_olaboga: teraz jest u mnie na rączkach i udaje grzeczne dziecko :-D :-D .

Dzieki za odpowiedz dot. szczepionki.
Na rączce czy na ramieniu? bo jeśli mają tak na lewym ramieniu to to normalne.
na ramieniu prawej rączki. Jest to pod skórą takie zgrubienie. Jego to nie boli i nie widac tego tylko można wyczuć pod palcami. Na lewej rączce już mu się ładnie zagoiło.

No szok przez tego mojego małego szkuta ja dziś nic nie zrobię. Wasze dzieciaczki też tak na rączkach by chciały ciągle siedzieć?
A najlepsze jest to, że ja go wcale nie nosiłam więc nie uczyłam go tego.

a to obiecane zdjęcia ale jeszcze z czerwca bo nie mam kiedy zgrać tych najnowszych.

Obrazek

Obrazek

: 12 cze 2008, 17:19
autor: mamamonia
eve pięknie wyglądacie :ico_brawa_01:

: 13 cze 2008, 13:11
autor: AgaSza
No i jestem, na nowo pozszywana, cała i zdrowa :)
W szpitalu byłam tylko 1 dzień od 8:00 do 18:00. Na zabieg miałam podane znieczulenie dożylne, przyjemnie zakręciło mi się w głowie i odpłynęłam na jakieś pół godz. Obudziłam się już na sali pozabiegowej. Przez 24 godz po tym zabiegu nie mogłam karmić Kingi. W szpitalu i w domu musiałam ściągać mleko i je wylewać, a mała piła NAN-a. Ale to ściąganie było okropne, współczuję wszystkim które muszą to robić. W nocy oczywiście piersi pełne, dziecko budzi się bo głodne, a ja nie mogę go nakarmić tylko siedzę z tą dojarką i ściągam a mąż karmi głodomora z butli :( Teraz znów musze siedzieć na kółku poporodowym bo szwy ciągną, prawie cały czas sobie poleguję albo chodzę niczym kaczka, bo też trochę pobolewa. No jednym słowem powtórka z rozrywki :) Najważniejsze że już po wszystkim - teraz tylko muszę uważać żebym sobie znowu nie spaprała sprawy.

[ Dodano: 2008-06-13, 13:17 ]
Nie wiem czy Wy też tak macie, ale jak mężu we mnie wchodził to blizna po nacięciu ciągła, straszny dyskomfort to powoduje :ico_noniewiem:
Może coś nawilżającego sobie kupcie, co by łatwiej było. U mnie z tym nie było problemu, ja po dwóch porodach to raczej rozciągnięta jestem i to też cholera niedobrze :-D
Kupujecie coś Waszym Panom z okazji ich pierwszego dnia ojca??
Ja nic nie kupuję. Sama nic nie dostałam na Dzień Matki, to nie będę się wysuwać przed szereg.

[ Dodano: 2008-06-13, 13:20 ]
Dziewczyny ile na dobę dajecie herbatki maluchowi?
ja wcale

[ Dodano: 2008-06-13, 13:24 ]
Wasze dzieciaczki też tak na rączkach by chciały ciągle siedzieć?
Moja na rękach wcale nie jest. Cały czas sobie leży w łóżeczku albo w wózku na dworze. Na ręce tylko do karmienia. Początkowo tez ją łóżeczko parzyło ale nie zwracałam na to uwagi. Ryczała-to trudno. Siadałam przy niej, głaskałam, dawałam smoczek i w końcu dotarło, że nie ma na co liczyć-kręgosłup mamusi tylko jeden i chce wyprostowana dożyć osiemnastki moich dzieci :)

: 13 cze 2008, 22:01
autor: malgoska
...

: 14 cze 2008, 18:04
autor: Joanna24
AgaSza, super że już po wszystkim. Teraz dbaj o swoje "podwozie".