Tak myslalam o tym i chyba sie z nim tam wybiore.Ma klopoty w szkole,nie uczy sie ,nie ma obowiazkow wszystko olewa.Ostatnio po awanturach postanowil zrobic nam na zlosc i pokazac kto rzadzi i ze on jest dorosly i po ostatnim egzaminie gimnazjalnym do ktorego nie chcialo mu sie przygotowywac poszedl sie z kolegami upic.Wrocil taki nadzgany ,porzygany posikany ledwo stal nie mial sily mowic i do tego byl w garniturze.Rece mi opadly.Po kilku dniach przepraszal i obiecal kilka rzeczy ale czy wytrwa w tym to nie wiem.
