Mila dosiega spokojnie jak siedzi na krzesle przy naszym stole i tez lubi tak jesc, ale jest przyzwyczajona ze ja daje od niej krzesełko i zakładam stoliczek do niego przy naszym stole i na razie nie ma sprzeciwow, a ja nie musze sie bac ze mi fiknie z tego krzesła duzego
i na jej jedzenie nie moge narzekac, bo wcina czesto, a teraz to ma szał na jabłka banany i winogrona

ale kanapeczkami i obiadkiem tez nie pogardzi

zarłok mały
a co do tych klockow to Mila raczej by z takich na razie nic nie ułozyła, predzej z tych drewnianych lub własnie z takich chicco
