Strona 722 z 1114

: 15 gru 2008, 16:34
autor: malgoska
zobaczcie co mi się z dłońmi stało :ico_olaboga: Obrazek

: 15 gru 2008, 16:58
autor: lalunia
malgoska od czego ?? :ico_szoking:

Ania nie znalazl, narazie szalkuje tzn na umowe zlecenie takie drobiazgi robi :/

co do reala to wyczytalam ze 2 dni byla akcja z tymi zabawkami, sobote i niedziele, niech to szlag trafi :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:

: 15 gru 2008, 16:59
autor: Sylwia.O.
powiedziała że nic nie je bo jej nie smakuje
to franca :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:
zobaczcie co mi się z dłońmi stało
o matko a coś ty robiła????? smaruj sobie np alantanem plus

: 15 gru 2008, 17:44
autor: mika85
a co do wychowania syna, to też uważa że zrobiła to najlepiej, a wychowała rozpieszczonego egoistę :ico_oczko:
a moja wychowaladrugiego siebie :ico_zly: zawsze ma racje, wszystko co robi to jest dobre, musi zawsze byc tak jak on chce... i nigdy nie przyjdzie mu do glowy ze moze czasem jakas wina lezy po srodku...
niestety tego przypadku chyba sie nie da wyleczyc. wlasciwie jest co raz gorzej :ico_placzek:

a co do wychowywania synów... to ja swojego naucze przedewszystkim tego ze kobiecie trzeba raz na jakis czas bez okazji kwiatka kupic- niestety moja genialna tesciowa zapomniala "tylko" tego syna nauczyc

[ Dodano: 2008-12-15, 16:46 ]
ake zimno na dworze- brrrryy nie pamietam kiedy tak krudko na spacerze bylam

: 15 gru 2008, 17:50
autor: malgoska
no kurcze nie wiem co jest grane. Do tej pory mogłam w domestosie grzebać i nic nie było. A nagle dłonie czerwone i tak się łuszczą :ico_olaboga: A jak niemiłosiernie swędzą.... Od jakiegoś juz czasu smaruję dłonie dwoma intensywnymi kremami i robię im kąpiele w oliwce. No ale i tak się coś tam łuszczy sporadycznie. A dzisiaj wróciłam ze spaceru, patrzę no i same widziałyście jak moje dłonie wyglądają... Teraz smaruję je Tosi mleczkiem i emolium na zmianę. Jak do jutra poprawy nie będzie to chyba czeka mnie coś więcej.
A Tosia jeszcze w ciapki. Na brzuszki i pleckach - kaszka i krostki. Podajęjej wapno i fenistil, troszkę to złagodniało, więc myślę, że za kilka dni zejdzie całkowicie.

Ewka już wkurzyła mnie i P. Powiedziała, że mamy zabrać swoje rzeczy z lodówki i zamrażalnika, bo ona zrobi mamie zakupy na święta :ico_zly: P. odpowiedział tylko, że pół zamrażalnika jest nasze i dwie pólki w lodówce i tego nie ruszy i wara od tego. A pierożki (wczoraj męzu lepił 300 na wigilię) faktycznie zajmują 3/4 zamrażalnika, więc jeszcze dzisiaj je zawieziemy do moich rodziców. Mówię Wam - wkurzyła go. I o dziwo P. nic nie powiedział o kartkach (zakaz palenia i tej z lodówki), więc chyba raczej stanie po mojej stronie.
A jak tylko meble przywiozą i ustawią to mikrofalówkę wstawiamy do Tosi pokoiku. Nie będą z niej korzystać. I tak juz mamy u małej w pokoiku "aneks kuchenny" - dwupoziomowy stolik, czajnik bezprzewodowy, dzbanek brita z wodą i zestaw kaszek, owsianek, herbatek i mleko. I tacka na której stoją i się suszą butelki. Głupio tak trochę jak ktoś nie wie o co chodzi, ale dla mnie tak wygodniej, bo jak mała w nocy się obudzi to wszystko pod ręką i nie musze biegać. A po drugie zawsze mam pewność, że woda w dzbanku jest przefiltrowana a w czajniku przegotowana.

[ Dodano: 2008-12-15, 16:59 ]
a co do wychowania syna, to też uważa że zrobiła to najlepiej, a wychowała rozpieszczonego egoistę :ico_oczko:
ja na temat tego kto jak wychował lub wychowuje dziecko staram się jednak nie wypowiadać. Uważam, że część odpowiedzialności za to jaki człowiek jest ponoszą rodzice, bo to oni od początku kształtują człowieka. Drugą częśc kształtują znajomi (np. ze szkoły, studiów, z pracy). Tak do końca nikt nie ma wpływu na to czy człowiek będzie A albo B. Moim zdaniem można bardziej lub mniej ukształtować czyjąś osobowość, ale na pewne rzeczy wpływu się nie ma. Po drugie - nie negujmy sposobu wychowywania innych - każda matka, każdy rodzic wychowuje swoje dziecko najlepiej jak potrafi. Być może w przekonaniu innych źle, ale w mniemaniu i odczuciu takiego rodzica - robi to najlepiej jak potrafi, stara się jak tylko może.
Same jesteśmy matkami, same staramy się wychowywać dzieci na dobrych i wrażliwych ludzi. Najlepiej jak potrafimy. Życzę nam wzystkim aby udał nam się proces kształtowania naszych pociech, abyśmy w przyszłości były z nich dumne. Ale pamiętajmy - możemy się starać i flaki sobie wyprówać, a kiedyś nasze dzieci spotkają na swej trodze ludzi, którzy będą kształtować jego światopogląd, jego człowieczeństwo. Być może będą to ludzie dobrz, a może źli. Czasem nie mamy na to wpływu. Za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat się przekonamy same jak nam się udało wychować nasze dzieci. I na pewno będzie nam przykro jeśli ktoś skrytykuje sposób w jaki wychowałyśmy nasze dzieci.

: 15 gru 2008, 18:09
autor: mika85
Uważam, że część odpowiedzialności za to jaki człowiek jest ponoszą rodzice, bo to oni od początku kształtują człowieka. Drugą częśc kształtują znajomi (np. ze szkoły, studiów, z pracy). Tak do końca nikt nie ma wpływu na to czy człowiek będzie A albo B.
po czesci sie zgadzam a po czesci nie! fakt nie mamy 100% wplywu na to jakie nasze dzieci beda jako dorosle osoby ale bardzo wiele mozemy w nich zaszczepic np. miłość do zwierzat- banalny przyklad ale dosc prawdziwy

: 15 gru 2008, 18:16
autor: emilia7895
malgoska, wspolczuje takich nieludzkich istot w domu :ico_noniewiem:

: 15 gru 2008, 18:17
autor: lalunia
ja tez po czesci sie godze, w dalszym ciagu uwazam ze bycie maminsynkiem jest kalectwem ktore moze zniszczyc komus przyszle zycie np w malzenstwie

: 15 gru 2008, 18:24
autor: emilia7895
a co do wychowania, too uwazam, ze rodzice ksztaltuja charakter i osobowosc dziecka
tylko jakas czesc (te 20-30%) ksztaltowane sa przez srodowisko
bo to najpierw rodzina i rodzice oddzialuja i wychowuja na dziecko

[ Dodano: 2008-12-15, 17:29 ]
dziewczyny zaczynam sie martwic co z Anuszka :ico_olaboga:
czy pamietacie, pisala cos, ze wyjezdza, albo jej dzis nie bedzie?? bo ja nie kojarze...
macie z nia jakis kontakt?? nr tel.??

: 15 gru 2008, 18:32
autor: Sylwia.O.
Malgośka zgadzam się z Tobą w 100%