ja miałam spory kontakt z takimi małymi dziećmi - u mnie w rodzinie zawsze były jakieś dzieci, więc mnie na razie strach nie dogonił, ale zobaczymy później.juz niedługo...z jednej strony sie ciesze z z drugie jestem przerażona..jeju czy ja sobie poradzę z ta małą istotką

to podobnie, jak u mnie... choć boję się zmęczenia... w Polsce tabuny chętnych do pomocy, a tutaj sama będę i tylko na moich Chłopaków mogę liczyć, z czego jeden zajechany pracą a drugi za małyja miałam spory kontakt z takimi małymi dziećmi - u mnie w rodzinie zawsze były jakieś dzieci, więc mnie na razie strach nie dogonił, ale zobaczymy później.
Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: PalmaKaply i 1 gość