sprawa jest dość delikatna... kurcze, z jednej strony może się sytuacja wyjaśnić, a z drugiej może sobie Twój zaszkodzić.boję się tylko, że na jego niekorzyść
mój też dzisiaj poddenerwowany.zasnął i aż skacze cały z nerwów
nie wiem ... jak sobie przypomne jakie nerwy, stres miałam przez połowe ciaży jak żyłam pod jednym dachem z moim ojcem, nie wspominając moje dzieciństwo itd., to dosaje szału na niego. w ogóle jest dla mnie skończony. Adamowi nie powiem tego bo i tak niechętnie patrzy w jego strone, nie będę go wkurzać bardziej.skąd się w nich bierze to zło? Oj też się wszystko we mnie gotuje
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość