hejka gadułki, widze że już sobie poszłyście
Ja mam dziś od rana super humorek, staremu się "unormalniło" ale jeszcze nie przeprosił. Pokazuje gestami, że mu przykro ale geby nie otworzy, ciężko przez gardło kilka słów przepuścić. Tak są już chyba genetycznie skonstruowani. Wczoraj późną nocą sobie pogadalismy tak od serca, obiecalismy mówić sobie o emocjach bo w tym mielismy braki, o radościach, o smutkach, złościach i ogólnie o wszystkim na bieżąco. Przytuleni zasnęliśmy a dzis od rana normalnie oboje jacyś "inni" wstalismy, tak miło było. Aż mi pierwszy raz od kilku dni szkoda było go do pracy puścić, miałam nadzieję, że jednak nie pójdzie. Rano pojechałam jeszcze po zakupy bo wczoraj nie zdążyłam a zabrakło parę niezbędnych rzeczy. Był też potencjalny klient obeirzeć samochód, ma przemysleć, obejrzeć jeszcze jeden i ewentualnie zadzwonić. Świat dziś jakiś kolorowy
surtsey, pracuj spokojnie a starego na balkon wystaw na noc
Pozytywka, miło Cię widzieć
Marcia77, ale fajnie Ci się niedziela zaczęła
buzok14, niedziela jest, jak Ci się nie chce to się nie zmuszaj
i już nie pamiętam co jeszcze
aha w końcu wczoraj nie piłam piwka, samej tak jakoś średnio wchodzi ale jak znajdzie się towarzystwo to ja chętnie dziś wieczorem się napije.