u nas leje strasznie

a chcialam malego wziac na spacer..
mamy odplyw zatkany czyms i cala woda z umywali i pralki do wanny idzie

juz wybieramy ja wiadrami i wylewamy do muszli zeby nie wyleciala na podloge

i czekamy na tate zeby zrobil
kumpela ufarbowana i poszla do siebie wlosy myc

bo blok dalej mieszka na szczescie...
maly sie wybudza po drzemce a na obiad nalesniki zrobie a maly z drodze wyjatku sloiczek bo nawet po zakupy nikt nie byl przez te rury
milutkafajny wozeczek

Ostatnio zmieniony 19 cze 2009, 14:17 przez
Gusia90, łącznie zmieniany 1 raz.