mąż wrócił z ryb przywiózł 55 płotek, ale nie chciało mu się skrobać i pojechał wujowi dać, pojechał też po świeży chlebek, na obiad dziś jedziemy do teściów
słonko się jeszcze nie przebiło, ale podobno jest ciepło
Szymuś drzemie
witam i ja dzis..w koncu sie dostałam do kompa...i oczywiscie śpieszę odrazu złożyć Alankowi najlepsze życzonka :ico_prezent: :ico_prezent: :ico_prezent: :ico_buziaczki_big: :ico_buziaczki_big: :ico_buziaczki_big: :ico_buziaczki_big: